Rybia łuska
Serwis wyszukanych fraz
 
Cytat
Idąc po prostej drodze, najczęściej pokonujemy ją zygzakiem. Kamil Ejsymont
Home rysunek dwg rynek win rozkład KZK
 
  Witamy

Oglądasz odpowiedzi wyszukane dla zapytania: Rybia łuska




Temat: co za szajs !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!
eeeeeee gaja ale ryby i w promodzie teraz, nieodparcie cekiny kojarz ami sie z
rybia luska :))
ja juz jestem skazana na lumpeksy hiehie

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Opracowanie graf., sposób podawania określeń
Opracowanie graf., sposób podawania określeń
Przypomniało mi się, jak to dawniej w czasopismach szaradziarskich (i nie
tylko) można było spotkać krzyżówki o polach okrągłych, zachodzących na
siebie jak rybia łuska. W taki sposób przedstawiano chyba tylko krzyżówki
przerywnikowe (ew. białe) i bardzo to ładnie wyglądało. Trochę szkoda, że
dziś już nikt tak nie drukuje zadań.

Swoista grafika była też zawsze w krzyżówce z kociakiem w "Przekroju" - jej
specyfiką były kratki wydłużone w pionie, przez co wyrazy poziome wydawały
się krótsze, niż były w rzeczywistości.

A teraz o sposobie podawania objaśnień: w zasadzie przyzwyczajono nas do tego,
że wyrazy poziome i pionowe podaje się tak, by każde określenie zaczynało się
od nowej linii, a numery (lub markery, jeśli to jolka) wypuszcza się poza lewą
granicę tekstu objaśnień. Czasem jednak, np. w Gazecie Telewizyjnej, można
spotkać określenia pisane ciągiem - dobrze, jeśli numery są wtedy wyróżnione
grubszą czcionką lub kolorem. Jeszcze inny sposób stosowano kiedyś
w "Panoramie", gdzie krzyżówka miała oznaczone rzędy i kolumny, a objaśnienia
podawano właśnie tak - jeśli w rzędzie nr 10 były trzy wyrazy, to podawano:
"10. pierwsze * drugie * trzecie.". A jeśli w rzędzie 15 nie było żadnego
wyrazu, to piętnastkę po prostu w objaśnieniach pomijano. A może to nie były
liczby, tylko duże litery? Czy ktoś to pamięta?

Szczerze mówiąc lubię, kiedy trafi mi się do rozwiązania krzyżówka z innym
niż ten najpowszechniejszy sposobem podania określeń. A już ten z "Panoramy",
opisany wyżej, szczególnie sobie upodobałem, może dlatego, że krzyżówkę
w "Panoramie" rozwiązywałem w młodości regularnie, każdą. Bardzo dawno nie
widziałem krzyżówki, w której tak by podawano określenia.

Czy macie takie swoje preferencje, albo jakieś spostrzeżenia, kiedy od sposobu
prezentacji rozwiązuje się lepiej lub gorzej?

Czy natknęliście się kiedyś na krzyżówkę, która zapadła Wam w pamięć właśnie
sposobem opracowania? Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: NASZE LIMPEKSOWE ZDOBYCZE - PART V :)
czarna bluzka h&m - 15 zl(moja pierwsza zdobycz lumpeksowa)
i prawie-niebieska bluzka z cekinami jak rybia luska(cos pieknego, niestety w biuscie nie dala sie dopiac ;( )

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Niedoskonałości wyglądu.
Wiecie co? Ja też to mam, odkąd pamiętam, i póki co z wiekiem mi się
pogarsza. Mój tata i brat tak samo. Kiedyś miałam to tylko na
łydkach, po zewnętrznej stronie - takie czerwone kropeczki, potem na
całych nogach, plus właśnie takie krostki na wyprostnych częściach
ramion i żuchwie. W nastolactwie biegałam do różnych dermatologów,
którzy zawsze radzili mi to, co Siamese - wit. A (np. Retin-A,
Zorac), kremy z mocznikiem (Xerial), peelingi, nawilżanie, opalanie
(pogrubia skórę, zwiększa produkcję wit. A i D). I kiedyś miałam też
STRASZNE kompleksy na tym punkcie, zwłaszcza, że dermatolodzy są
właściwie bezsilni w tej kwestii - jedni mówią, że to od depilacji
(tiaaa, na całym ciele;) ), inni, że zapalenie okołomieszkowe, inni,
że rybia łuska, jeszcze inni - mniejsza o nazwę, taka już Pani
uroda, przejdzie z wiekiem, można tylko leczyć to objawowo albo
retinoidami czy sterydami doustnie (i wtedy dopiero zaczynają się
jazdy). Miesiącami smarowałam się ww.mazidłami 2 razy dziennie,
efekty były znikome. Nosiłam latem bluzki z długim rękawem i
spodnie. Miałam wrażenie, że wszyscy to widzą i mają mnie za jakąś
zaniedbaną maszkarę.

I nagle objawienie. Nie wiem, jak to się stało, ale w końcu to
zaakceptowałam i nie przejmuję się - tak jak małym biustem.
Większość ludzi tego nie widzi, bardzo rzadko zdaża się, że jakaś
niewychowana/dociekliwa/wyjątkowo spostrzegawcza koleżanka - nigdy
facet, ci to są ślepi - zapyta "a co to za kropeczki?", albo
powie "ale masz krostki na nogach", a ja jej na to "a ty tłuszcz na
brzuchu/zmarszczki pod oczami/celulit/rozdwojone końcówki/żółte
zęby" czy co mi tam przyjdzie do głowy. Żeby nie było - też miewam
ww. defekty urody, ale po prostu nie zwracam na nie uwagi i myślę o
tym, co mam ładnego.

Na kropki/krostki na nogach bardzo pomagają też rozległe blizny
pooperacyjne i lekko krzywa piszczel po złamaniu ;) które prawdę
mówiąc też widzę tylko ja. Bezwstydnie noszę obcasy, krótkie
spódniczki i sukienki, a faceci o dziwo zaczepiają mnie i
komplementują moje nogi - bo dla nich ważne jest, że są, i że TY
traktujesz je jako atut, nie wstydzisz się i nie chowasz ich.

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: zmiany skórne typu łuszcycowego, tzw rybia łuska
zmiany skórne typu łuszcycowego, tzw rybia łuska
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Paczka dla kacyka II
Małżo, czy mnie oko nie myli i rycerz cały jest pokryty rybią łuską?
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: ODEZWA
ODZEW
o stawy i drobna rybia łuska łuszcząca się w plusku po światy zamierzchłe! na
jowisza! ten saturn i jego pierwsze cienie, gdy cierń księżyca pozna
perłopływy, gdy w jasnej jaspisowej grocie śpią płocie.
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Warmińskie miasta
tralala33 12.12.05, 21:44 zarchiwizowany
O katedrze fromborskiej można pisać całe tomy, sama nie wiem, jak to wszystko w
skrócie podać. Może powybieram kilka ciekawostek. Przede wszystkim, jeśli
jeszcze raz zerkniesz Rito na zdjęcia, zobaczysz, że katedra we Fromborku jest
zupełnie niepodobna do innych kościołów gotyckich Warmii i Mazur, choćby
kościoła św. Jakuba w Olsztynie. Nie ma tej ogromnej, masywnej wieży, za to ma
4 drobne wieżyczki i sygnaturkę pośrodku dachu. Choć jest z czerwonej cegły, to
jest wzorowana na kościołach francuskich (zwłaszcza fasada frontowa i wejście -
ale o tym muszę dać oddzielny post, najlepiej ze zdjęciem) - jest bardziej
delikatna i bardzo zdobna. Jest też jednym z dwóch kościołów w Polsce, których
długość jest zaznaczona na posadzce bazyliki św. Piotra w Watykanie - ma ponad
100 metrów długości.

Stojąc przed katedrą fromborską można poczuć magię średniowiecza. Żadne tam
ciemne wieki, czy upadek kultury. Wręcz przeciwnie - prawdziwy i magiczny świat
symboli.
Fasada z drobnymi arkadami, ślepymi oknami - tylko po bokach dwa wysmukłe okna.
Mnóstwo drobnych elementów dekoracyjnych, a jak się ślicznie nazywają: pinakle,
czołganki i żabki. Samo obramowanie wejścia ozdobione motywami roślinnymi,
geometrycznymi i (te lubię najbardziej) groteskowymi. A w środku, w kruchcie -
prawdziwe cuda - ściany pokryte ornamentem 'rybią łuską', sklepienie
gwieździste, w łukach postaci aniołów ze świecami, księgami lub wstęgami. Wokół
portalu różne figury - bestie, panny mądre i panny głupie, święci, apostołowie
i ludzie, przedstawiający różne stany - mieszczanie, rycerze, a centralna
rzeźba przedstawia oblicze Chrystusa. Wchodząc do kościoła człowiek
średniowiecza czuł się tak, jakby wchodził do nieba. Dziś wśród tłumu turystów
i trzaskania fleszy wrażenie jest inne, ale i tak - nie ma zdjęć w internecie,
trzeba zobaczyć na własne oczy!
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Klub Nocnych Markow 79
aodmieniec jestem, bo mam fioletowy mech na glowie, osiem odnozy, zielona skore pokryta w polowie rybia luska, a w polowie ptasimi piorami, odzywiam sie krwia milczacych dziewic i pochodze z K-Pax-a

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Zamek Hemoroid :F
:DDDDDDD

Boscy obaj, ale któż przebije Erica w tym złotym CZYMŚ wyłaniającym się spod
togi, niczym rybia łuska? :DDD

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: czy to wina tarczycy-do expertów
czy to wina tarczycy-do expertów
wtam, ju znie wiem o robicm, chodze po lekarzach, badani arobir, i
wszystko w normie, oprocz niskiej troche hemoglobiny, 13 norm ato od
14 do 16 dl amezczyzn, moje objawy sa nastepujace: uczucie
goraca,stan podgoraczkowy nonstop 37,4 ,pobudzenie, niepokoj
psychoruchowy ,leki, bezssennosc, utrat azaintereresowani awszystkim
co kiedy slubilem, brak popedu,nerwowowsc, niem oznosc usiedzeni a
wmiesjcu, a teraz objawy jakby z niedoczynnosci rownoczesnie;
obrzeki calego ciala, rybia luska w niektoryh miejscach ciala,
calkowity brak apetytu , stlumiony smak i zapach, oblozony na bialo
jezyk, wydety napecznialy brzuch, zaparcia, twardy stolec, refluks,
zolc w zoładku i przelyku, nadkwasota,swedzenie skory, bole stawowo,
lekka deformacja stawow, lekkie zawroty glowy,strach,zycie stracilo
smak,np w gastroskopi i kolonoskopi wyszlo zaleganie pokarmu i zołci
w zoladku i brak perystaltyki jelit, a oto moje wyniki hormonow
ft3 4.02 pmol/l norma(3.9-6.80)
ft4 12.89 pmol/l 12-22
tsh 1.267
prolaktyna 234 uIU/ml norma 80-324
testosteron 12 nmol/l norma 10 do 30

oprocz tego grnkowiec zlocisty i heampohilus influenze w wymazie z
zatok (dlatego chyba wciaz sa zaphchane czy to od obrzeku od
tarczycy?- ale tego tez sie nie leczy podobno
tarczyca w usg nie pamietam wymiarow ale troche mala byla ale w
normie dolna granica
reszta wynikow krwi, borelioza ito w normie , przeciwciala tarczycy
tez w normie niskie nie mam wynikow przed soba
i tak jest od lat i czuje sie gorzej, obecnie mam 28 lat i wciaz
mysle o samobojstwie bo tak dlugo to trwa, czy to tarczyca jest
winna wszystkiemu? prosze pomozcie bo sami wiecei jak lekarze maja
stosunek, ewentualnie poleccie kogos najlepszego z trojmiasta jak
mozecie,pozdrawiam.
p.s. nie dzialaja na mnie leki przeczyszcajace.wciaz mam gazy o
brzydkim zapachu. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: ul.Mariacka czy kiedykolwiek zacznie tętnić życiem
Chłopie , jak ty mnie ciaśnisz. Co ja chcę zasupłać? Rynek jest
zamknięty od 40 lat.Ciąg pieszy jaki proponuję tworzą prawie same
ulice wschod-zachód,Mariacka ,Staromiejska,Teatralna, wschodnia
część 3-maja i Młynskiej.Te w kierunku pn-pd Słowackiego i
Stanisława, Dyrekcyjna (dodałbym jeszcze Mielęckiego) nie dadzą się
przedłużyć, chyba ,że ty potrafisz.Kierunek w-z ma na wysokości
centrum mnóstwo alternatyw dla Mariackiej i 3-maja, Są w poblizu
centrum 2 autostrady po kilkanaście pasów każda, jest Moniuszki z
Mickiewicza i Skargi.Jest Warszawska, ma być Tylna Mariacka. Można
strefę pieszą ominąć a także zaparkować przy tych ulicach
samochód ,żeby do strefy pieszej mieć 2 kroki. Po pd stronie torów
wszystkie ulice są dostępne dla samochodów. To oczywiste,że nowe
połaczenia pn-pd trzeba realizować. Te plany mają dziesiątki lat.
Możliwe jest przedłużenie Francuskiej i Damrota do 73-pułku, 4 pasy
na 73-pułku, przedłużenie Grundmana przez tory do węzła
MIkołowskiej,przedłużenie Bocheńskiego do Kijowskiej,przedłużenie
Stęślickiego przez NOrwida do Korfantego i Konduktorskiej bo inne
ewentalne przedłużenia ulic w kier pn-pd są właśnie zaczopowane
przez te dwie cholerne autostrady w-z tak blisko siebie położone. Ja
przeciwko normalnym nowym miejskim ulicom na kier pn-pd nic nie mam
i nie wiem czemu nic sie z tym nie robi. Tylko ,że to niema nic
wspólnego ze strefą pieszą, która jest dla całkiem innych potrzeb,
choć równie ważnych.
Szedłem dzisiaj z Biedronki do domu przez Mielęckiego i właśnie
przez Mariacką. Jest na niej coraz lepiej. Nie ma jeszcze wielkiej
frekwencji, ale właściwie po co mi tłumy. Elewacje coraz ładniejsze.
Mozna sobie przysiąć albo iść po słonecznej albo ocienionej stronie.
Przed oczami stale piekny kościół ,jak brama do nieba.Wolę chodzić
tamtędy niż Warszawską gdzie też są ładne domy ale na widok Skarbka
z jego rybia łuską w niebieskich szlaczkach czar pryska. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: ul.Mariacka czy kiedykolwiek zacznie tętnić życiem
Mieszkałam w latach 70 - przez 7 lat na Mariackiej.
Do dziś miewam koszmarne sny związane z tą ulicą.
Zaznaczam , że nie zaznałam tam żadnej krzywdy ani upokorzenia.
Ludzi (sąsiadów) wspominam z sympatią i łezką.
Skąd koszmarki???
Te stare domy , oficyny, długie przeszczane sienie oświetlone jedną
żarówką albo i nie.
Duże pokoje i małe okna , kopcące piece kaflowe przy
rozpalaniu ,wychodki na półpietrze , pociągi pośpieszne za ścianą,
piwniczki z węglem i spotkania ze szczurem lub kotem i nie wiadomo
z kim przy wyjściu.
Wejście i wyjście z bramy i niespodzianki za drzwiami ...
Przemykało się ciasną ulicą do domu .
Hungaria, Astoria to były 2 dobre lokale. Mozna było tam zjeść i
nawet były tzw dncingi.
Tam ściągały tłumy i w ogóle na Mariackiej był tłok!!!
Wieczorem lepiej było siedzieć w domu i nie otwierać nikomu.

Po wyprowadzce z tej smutnej ,ciemnej ulicy postanowiłam tam więcej
nie wracać.
Poszłam tam teraz z ciekawości (pod wpływem Waszych postów
Teraz Mariacka spokojna,cicha , nowe chodniki, ławki, kwietniki
pomalowane bramy, frontony
ale
za bramą są te same sienie, oficyny, kubły ze śmieciami i Ci sami
ludzie lub Ich dzieci , którzy tam mieszkali bo nie stac Ich było
na mieszkanie w bloku ,albo przyzwyczaili się do tego chłamu.
Tak jak pisze Tomek -
Szedłem dzisiaj z Biedronki do domu przez Mielęckiego i właśnie
przez Mariacką. Jest na niej coraz lepiej. Nie ma jeszcze wielkiej
frekwencji, ale właściwie po co mi tłumy. Elewacje coraz ładniejsze.
Mozna sobie przysiąć albo iść po słonecznej albo ocienionej stronie.
Przed oczami stale piekny kościół ,jak brama do nieba.Wolę chodzić
tamtędy niż Warszawską gdzie też są ładne domy ale na widok Skarbka
z jego rybia łuską w niebieskich szlaczkach czar pryska.


elewacje coraz ładniejsze a za elewacją.....
Widziałam w Leningradzie piękne ściany wysokich domów ,w których nie
było nic poza tą frontową ścianą.
Mariacka ( ta wymalowana) przypomina mi tamte domy.

Mariacka stała się ulicą do kościoła Mariackiego i drogą do domu
i niech tak zostanie.

Pewnie Tomek mnie nie zrozumie , ale ja
ja dalej boję otwierać bramę do mojego byłego domu .
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Dawać Wrocławianie jedziemy! Siekiera, motyka, ...
Siekiera,motyka,rybia łuska,czy warto głosować na Donalda Tuska? Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Dawać Wrocławianie jedziemy! Siekiera, motyka, ...
Siekiera, motyka, rybia łuska,
tatusiowi daj całuska. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czy ktoś myśli??
do tych ktorzy przeklinali dzisiejszy "festyn"
"Pomóżmy Madzi i Małgosi!
Funkcjonariusze służb mundurowych miasta i powiatu chełmskiego,
Związek Zawodowy Policji i Straży Granicznej, a także nauczyciele i
uczniowie IV Liceum im. Dr Jadwigi Młodowskiej w Chełmie, poruszeni
dramatyczną sytuacja sióstr - Magdy i Małgosi, cierpiących na
genetyczną chorobę zwaną „rybią łuską”, w dniu 15 grudnia 2007 r. na
parkingu za sklepem „Chrobry” od godziny 9.00 organizują akcję
charytatywną, z której dochód przeznaczony zostanie na rzecz
ratowania zdrowia Dziewczynek.

W programie imprezy przewidziano: prezentację sprzętu służb
mundurowych, występy uzdolnionej artystycznie młodzieży, konkursy
dla dzieci, aukcję, loterię fantową, pokaz sztucznych ogni. Wszyscy
będą mogli spróbować grochówki oraz gorącego bigosu. Zainteresowani
uzyskają informacje dotyczące warunków pracy oraz ewentualnego
zatrudnienia w służbach mundurowych od pracowników kadr, którzy w
tym dniu będą do dyspozycji zainteresowanych.

Serdecznie zapraszamy wszystkich tych, którym nie jest obojętny los
chorych dzieci, do udziału w naszym przedsięwzięciu."

Plakaty tej treści w wielu miejscach, rodzime radio tez coś o tym
mówiło i prasa pisała. Szkoda tylko, że zakupy są ważniejsze. A
dlaczego to miejsce - prozaiczny powód - za duzo cięzkiego sprzętu
dla naszego chełmskiego bryku.
Jutro (tj. niedziela) wolontariusze będą jeszcze zbierać pieniądze.

Numer konta na które można wpłacać pieniądze:
PEKAO S. A. IV/o Lublin
81 1240 2500 1111 0000 3766 6060
z dopiskiem „Dla Magdy i Małgosi”

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Turysto, popatrz na drzewa
Turysto, popatrz na drzewa
W ciągu tygodnia przejechałem "reprezentatywną" dla widoku WiM trasę: Stawiguda-
Olsztyn-Olsztynek-Ostróda-Str.Jabłonki-Pluski-16stka do Mragowa-Ryn-Giżycko-
Węgorzewo-Gołdap plus okolice-Kruklanki-Giżycko-Mikołajki-Krutyń-Zgon ... i
dalej w kierunku urbanistycznej Polski "B". Wypowiadam się jako 30 letni Mazur
z 20-letnim stażem w Heimacie. Od 8 lat tydzień w roku na Mazurach.
Jest dobrze:
- Mikołajki. Abstrahując od skali Gołebiewskiego miasto trzyma charakter,
trochę pod Warszawkę, ale wciąż na ul. Kajki urocze domy.
- Pojawiają się niezłe ośrodki, które pozwolą przedłużyc sezon na jeziorach. Od
tego już nie ma odwrotu - I. Eris w Wysokiej Wsi, Warmia Park w Pluskach i
fenomenalnie odnowiony zamek w Rynie to przyszłośc - bogatszy klient i job dla
tuziemców.
- Bociany jeszcze przylatują.
- Niemcy jeszce przyjeżdżają.
Jest żle.
- Rżnijcie aleje dalej. Szwagier wójta kupi se plazmę. Pierdoły o skansenie są
dla laików. Drogi na Mazurach swój główny przebieg i parametry uzyskały w XiX
w. miały dac schronienie wędrowcom i osłonę wojskom. To były drogi na furmanki
i wczesne automobile. Nie na wypasione 20-letnie wraki którymi prują 120km/h.
Każdy z iq powyżej 20 wie, że koniec zakrętu mazurskiej drogi jest bliżej
nieznany a kierunek skrętu za górką nieodgadniony. Trzeba czasem jeżdzic 70-80
i tyle.
- Polbruk. Zielony z czerwonym. Rybia łuska z klepsydrą. Kakafonia kolorów i
kształtów.
- Przeróbki i nadbudowy z zatarciem cech stylowych.
- Ocieplenia (cegły!).
- Pierdołowate domy z projektów typowych. Ganek, bezładny wrzut na działce,
czasem podwójne kolumienki, każdy kolejny dom metr wyższy od sąsiada.
Blachodchówa typu marmurek.
- Malowanie bloków na pseudokamienice.
Boję się jechac z rok.
A co ja kiedyś córce pokażę??? Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ruszył XIII Finał WOŚP
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
kto jest przeciwko owsiakowi?
proszę sie prZedstawić - i dodać ilu dzieciom dzięki jego działalności
uratowano życie?
jesli udałoby ci się uratować choc jedno życie zykałbyś pokore by innym nie
pluc w twarz za działalność typu wosp.
i co do tego ma polityka, nasze frustracje i codzienność?

nie pozdrawiam bo nie mam przyjemności.
jest mi smutno ale to chyba lepsze niż nienawiść.



Opinia Konsultanta Wojewódzkiego w dziedzinie genetyki klinicznej, prof. dr.
hab. n. med. Bogdana Kałużewskiego:
Decyzja Zarządu o zakupie wysokiej klasy ultrasonografu dla Poradni Genetycznej
i Zakładu Genetyki Medycznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 3 UM w
Łodzi, z jednej strony zapobiega znacznemu ograniczeniu dostępności badań w
mieście, i województwie łódzkim, z drugiej strony stawia je na nowym jakościowo
poziomie.
Doświadczenie jednego dnia: Poradnia Genetyczna Uniwersyteckiego Szpitala
Klinicznego nr 3, godz. 9:30, przyjmuje matkę, p. B. F. i jej dwutygodniowe
dziecko (syn!!). Pierwszy syn zmarł na hemofilię A (choroba sprzężona z płcią).
Otwieram książeczkę zdrowia. Na okładce od wewnątrz widzę wklejoną metrykę o
przeprowadzonym badaniu słuchu, wewnątrz obszerna Karta Informacyjna na
powyższy temat (Program realizowany przez Fundację WOŚP). Godz. 10:30, jestem
zaproszony do instytutu Pediatrii UM w Łodzi, Oddz. 3, na konsultację
niemowlęcia z genetycznie uwarunkowaną chorobą "Rybia Łuska". Na inkubatorze
stoi automatyczna strzykawka, dar Fundacji WOŚP, przez którą podawane są leki
mojej ciężko chorej pacjentce. Wychodzę z Instytutu. Przed izbą przyjęć stoi
Ambulans Reanimacyjny, dar współfinansowany przez Fundację WOŚP. Oby nam się
ten entuzjazm, ten racjonalizm, tą solidność i uczciwość, którą reprezentuje
Fundacja, udało rozprzestrzenić na cały kraj. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Kto mi pomoże,.....
jaka zaś oda do jasnej????:)
a niechże Ciem...!:)

Fikuska jest jak .........ruska!:)
wciąż siem tylko w wannie pluska
i na jej ciele juz niedługo
pojawi siem rybia łuska!!!:))


może być??:)))

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: sucha skora, duze pragnienie i obrzeki mimo picia
ja się nie znam, ale może to niedoczynność tarczycy - sucha skóra tzw "rybia
łuska" i obrzęki są oznaką braku hormonu tarczycy... Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: sucha skora, duze pragnienie i obrzeki mimo picia
> ja się nie znam, ale może to niedoczynność tarczycy - sucha skóra tzw "rybia
> łuska" i obrzęki są oznaką braku hormonu tarczycy...

Ja też się nie znam, ale może to Baba Jaga rzuciła urok? Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: luszczyca
łuszczyca i rybia łuska to dwa osobne schorzenia. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: palenie, a ciąża
moja znajomanie nie rzuciła w czasie ciazy palenia, jej dziecko urodziło się z
tzw. rybią łuską. Jest to strasznie sucha skóra, która sie bardzo łuszczy, nie
jest to choroba, ale wygląda dalece nieestetycznie. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Rybia łuska
Rybia łuska
Witam! Ostatnio lekarz wykrył u mnie początki choroby skóry. To rybia łuska.
Czy znacie jakiś sposób, jak sie tego pozbyć? Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ichtioza rybia łuska
Ichtioza rybia łuska
Szukam informacji o tej chorobie. Sposoby leczenia, etiologia itd Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Do mam dzieci ze skazą białkową
Hej
U mojego 8 miesięcznego synka stwierdzono AZS. Zaczęło się od suchej skóry na
rączkach i nóżkach praktycznie zaraz po urodzeniu. Gdy miał 4 miesiące, a
problemy ze skórą się zwiększały wyeliminowałam wszystkie produkty mleczne, gdy
któregoś dnia po zjedzeniu przeze mnie jajecznicy zesypało mu buźkę, odstawiłam
całkowicie jajka i wszystkie produkty je zawierające, po pewnym czasie
nastąpiło dalsze zaostrzenie, pojawiła się "rybia łuska" na rączkach i nóżkach,
a ja w akcie desperacji odstawiłam również wszystko co zawiera gluten i po
pewnym czasie, około 3-4 tygodniach od wprowadzenia u mnie bardzo ścisłej diety
nastąpiła poprawa, skończyły się problemy z łuszczącą się skórą, przestało mu
sypać buźkę (no chyba że zjem coś co mu nie spasuje) i poprawiły się również
kupki, które wcześniej były zielonkawe i silnie spienione. Cały czas karmię go
piersią i żaden z prowadzących lekarzy (pediatra i alergolog) nie wspomniał
nawet o odstawieniu. Problemem jest tylko wporwadzanie czegoś nowego do jego
diety, bo muszę bardzo uważnie obserwować, a jeśli wyjdą objawy uczulenia, to
czekać z kolejnymi próbami czasem nawet 2 tygodnie. Oczywiście wspomagamy się
różnymi kosmetykami, fortunę wydajemy na Elidel, bo akurat on najlepiej pomaga,
ale wydaje mi się że najważniejsze było oczyszczenie organizmy z alergenów i po
prostu ścisła kontrola tego co się je. Największa poprawa była po odstawieniu
całej grupy produktów zbożowych zawierających gluten.

Tak, tak, dziewczyny można być na bardzo ścisłej diecie i dalej karmić piersią,
co wg ostatnich badań jest najlepszą metodą u małego alergika. A ciągłe
podawanie alergenu może doprowadzić do uszkodzeń jelita cienkiego i
późniejszych jeszcze większych problemów. Dla wszystkich polecam trzy
najdłuższe topiki na tym forum, o małych alergikach, ich diecie i diecie mamy
karmiącej małego alergika. Niestety spadły gdzieś daleko, ale wystarczy ustawić
sobie wątki wg ilości wpisów i wtedy są one na pierwszym miejscu.

Pozdrowienia dla mam i ich pociech Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: i co tu jeść?
i co tu jeść?
Moja córeczka od urodzenia jest alergikiem (pokarmówka, azs). Przeszłyśmy już
bardzo dużo - w 3 miesiącu walczyliśmy z lambliami, przejściem na nutramigen
itd. Cały czas wisi jeszcze nad nami widmo mukowiscydozy - wysokie chlorki w
pocie, chociaż innych objawów póki co nie ma. Do stanu skóry małej myślałam w
swojej naiwności że już się przyzwyczaiłam - w wieku 5 miesięcy przez prawie
miesiąc leczyliśmy potworne rany na pupie - ale obecnie po okresie wględnej
poprawy znowu jest tragicznie. Skóra rąk i nóg schodzi jej płatami - wygląda
jak rybia łuska, maści które do tej pory stosowałam nie pomagają (ani
cholesterolowa, ani na bazie lykobazy). Mała drapie się potwornie - w wózku,
na rękach. Wiem, że jej skóra nigdy nie będzie dobra dopóki będzie piła
mleko, ale czemu jest coraz gorzej. Uczula ją nutramigen, bebilon pepti,
bebilon amino. Od wczoraj próbujemy neocate ale chyba jest po nim jeszcze
gorzej - mała znowu zaczęła ulewać, a dzisiaj na wieczór dostała plam
czerwonych na policzkach i wysypkę na skórze. Od miesiąca próbujemy
rozszerzać dietę. Sprawdziliśmy kaszę jaglaną, cukinię, dynię, królika.
Przeszły tylko kasza i cukinia. Chociaż teraz nie jestem już pewna tej kaszy -
może po niej ma taką skórę? Bo kupy znowu są tylko zielone, ze śluzem. Nie
pomaga już mi nawet świadomość, że jesteśmy pod opieką dr Z. Czy naszemu
maluchowi przyjdzie głodować? Podobno 20 lat temu takie dzieci umierały -
wiem,że tylko dzięki rozwojowi medycyny, a właściwie farmakologii moje
dziecko podbija serca wszystkich wokoło, ale jak ma się do cholery dalej
prawidłowo rozwijać jeśli każdy posiłek wykańcza ją? Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: w czym prać ciuszki maleństwa, kiedy ma AZS?
Moje dziecko miało przeróżne zmiany skórne, od kaszki na buzi,
liszaje, suche placki, odparzenia, krosty, strupki, rybia łuska. W
tej chwili ma 13 mcy, alergię od pierwszych dni życia.
Twierdzenie lekarki, że na pewno nie proszek jest bezpodstawne i
nieodpowiedzialne, znam przypadek, że przy silnej alergii nawet
dotyk matki uczulał. Trzeba brać wszystko pod uwagę i możliwie
wszystko eliminować.
Piszesz, że pierzesz ubranka dzieci w Jelpie, a wasze??? Trzeba
pamiętać, że dziecko się przytula, kładzie na łóżku itd. - osobiście
odkąd dziecko zaczęło raczkować piorę nawet chodniczki w płatkach
mydlanych.
Istotą alergii skórnej jest fakt, że dziecko nie umie się z nami
porozumiewać, nie powie boli mnie to czy tamto, poprzez skórę wysyła
nam sygnały, że coś w jego organizmie dzieje się nie tak. U nas
podstawą alergii skórnej były źle pracujące jelitka (ostra kolka w
pierwszych miesiącach), zbyt częste szczepienia pogorszyły stan
jelit (w stanach pogorszenia skóry nie powinno się szczepić, a
szczepienia u alergików powinny mieć dłuższe przerwy), źle
poprowadzona dieta przy wprowadzaniu posiłków stałych (pogłębienie
problemów jelitowych), a takie rzeczy jak roztocza, wełna, proszek,
stres działają od zewnątrz i pogłębiają problemy skórne.
Obecnie od wielu miesięcy stosujemy dietę (eliminacja alergenów,
barwników, surowizny, ciężkostrawnych, wzdymających, słodkich -
wszystko gotowane w domu), nie używamy kosmetyków (kąpiele w ziołach
przeciwgrzybicznych, odkażanie zmian skórnych aloesem, natłuszczanie
maścią homeopatyczną), gotuję obiadki w szklanych garnkach (nie
wchodzą w reakcję z jedzeniem), podaję cyklicznie florę bakteryjną
(Dicoflor 30), do obiadków dodaję łyżeczkę oleju lnianego
(regeneruje jelita) lub z orzecha włoskiego (pomaga zwalczyć egzemę
i inne zmiany skórne).

Oj długo by jeszcze pisać o alergii...
Oczywiście jeśli kogoś będzie interesowało to chętnie będę pisać

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: choroby skory
Najlepiej udaj się do dermatologa on postawi własciwa diagnozę a przynajmniej
powinien.
To co opisujesz możę być łuszczycą, rybia łuską lub objaw alergii. Niestety nie
ma co gdybać.Udaj się do dermatologa.
Pozdrawiam i życzę zdrówka Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jak wygladają Wasi mezowie?
Mój ma czarną gębę, roki, kopyta, całe ciało pokryte ma rybią łuską,
a w dodatku śmierdzi tak, że nawet przez internet czuć
Na szczęście przy tym jest dość wysoki
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: kolorowy magazyn




cześć Kasiukam!


| kolorowy magazyn


może zacznijmy tu, gdzie łatwiej


coś nie tak ze mną: nie rozumiem puenty ani w tym ani w 'nie ma pośpiechu'
Ewuha lub autorze!
co autor miał na myśli? (serio!)


bo puenty to taka grząska sprawa.
zobaczmy czy uda mi się wesprzeć kawałek unikając wydurnienia?


do wiersza odnoszę się podejrzliwie;


słusznie. poezja jako medium komunikacyjne generalnie jest mocno podejrzana
:-)


ironizowanie kultu lśniącej prasy


tak


zahacza mi tu o kult Papieża, i nie żebym histerycznie oczekiwała
nieruszalności wizerunku.


niezależnie od naszego emocjonalnego nastawienia do Jana Pawła 2 i
heroicznego aktu, w jaki przeobraził swe życie - wizerunek jest produktem.
rynek momentalnie zareagował na taką gratkę. książki, albumy,
fotografie, oczywiście wszelkiej maści media.

nawet męty z trójkąta zaczęły dystrybuować portreciki JP2.

swobodnie brykając obok tematu - widziałaś kiedy Matkę Boską Ledowatą
(taką z oczkami ze świecących diodek - mrugającymi czerwono na przemian -
raz prawe, raz lewe)?

Może nie powinienem, ale wyspowiadam niemal szczerze, co o
kolorowych magazynach wiem. Niemal szczerze, bo raczej po łuku obejdę
nieuświadomione czy też wyparte pobudki tak irracjonalnej aktywności,
jak poezja w wykonaniu słonia (kwestię można by kijem poszturchać
na jakim pl.hum.psychoanaliza... no masz ci! to jeszcze
się nie wyodrębnili?! ;-)

kto nie lubi wiwisekcji niech dalej nie czyta.

kolorowy magazyn

pierwszy raz "kolorowych magazynów z pięknymi kobietami" użyłem zajmując się
testowaniem jakiegoś narzędzia do archiwizacji biurowych papierów -
potrzebowałem
wypełnienia do rubryki "nazwa dokumentu".

tak więc kolorowy magazyn w pierwowzorze dotyczył pań. wydaje się, że
systematykę większości kolorowych magazynów z powodzeniem
da się oprzeć na zmiennych proporcjach między pięknymi kobietami
a szybkimi samochodami - może za wyjątkiem niszowych wydawnictw
zorientowanych na inne dewiacje. rzeczywiście nie znoszę komercji.

Potem przytrafiła się nam śmierć papieża, co każdy szanujący się
neurotyk musi jakoś odreagować. i teraz jest ta przejażdżka po łuku.

(za łukiem jest z górki, a niedługo też północ, więc nabieramy
przyspieszenia)

wrodzona przyzwoitość :-} skłoniła mnie do przesunięcia proporcji
w stronę samochodów.

kolorowe magazyny preferują uśmiechnięte twarze,
nawet jeżeli należą do nieboszczyków

wciskanie polisy na życie wieczne to naprawdę ciężki chleb -
na rynku zapaść.

a teraz wchodzimy na pl-owe podwórko - bo pl-a kropnęła
śmierć ostatniego Wielkiego Ubezpieczyciela. któż z nas
nie uronił łzy w tamtych dniach. a poza tym - wszystko jest
scenografią do NASZEGO spektaklu, czy nie?

...bo oto nagle uderza Cię poczucie utraty jak dotąd niemal
transparentnej obecności, która przez lata wrosła w twe życie
do tego stopnia, że teraz czujesz się jak obnażony. jak
zbudzony przez okno gwałtownie otwarte przeciągiem, gdy ty
i bez kołderki i bez piżamki.

i wtedy włącza się ta cała materiałowość bytu, zderza się z
tobą obca i trywialna; zimna jak rybia łuska, jak zapuszczona
czynszówka w trójkącie, jak wyziębiony dom, jak sen spełniany
ciało w ciało, jak bezsenność obok owiniętej w kołdrę mumii
różniącej się od martwej natury jedynie trzepotaniem gałek
ocznych pod powiekami, gdy jej neurony przeprowadzają
archiwizację po odbytej ekspozycji dnia.

taaa. no, tośmy se pogalopowali
:-))))

pozdrawiam
El

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Klonowanie, manipulacje genetyczne - za i przeciw, oraz interwencjonizm.


Automateusz wrote:
To zalezy od zastosowanej techniki. Jesli przenosi sie material genetyczny z
komorki dawcy do innej komorki to material genetyczny w chromosomach
powinien byc taki sam ale nie nalezy zapominac ze troche DNA znajduje sie
takze w mitochondriach. Jesli nowy organizm powstaje w calosci z komorki
dawcy to genetycznie powinien byc prawie (pomijajac mutacje ktore nastapia
w miedzyczasie) identyczny.


No wiec IDEALNEJ kopii nie da sie stworzyc.
Chodzi o to, ze pobierajac komorke z oryginalu z dowolnego miejsca (np.
z piety) oraz pobierajac komorke z klonu z tego samego miejsca (z piety)
NIE BEDA ONE IDENTYCZNE.
Tak mi sie wydaje.


| - czy sklonowane zwierze, albo czlowiek - bedzie wykazywalo pewne
| predyspozycje i sklonnosci analogicznie do oryginalu?
Genetyczne tak. Ale nie zapominaj ze organizm i jego wlasciwosci to
wypadkowa dzialania genow i srodowiska.


Zapewniamy oryginalowi wiec oraz klonowi identyczne warunki srodowiskowe.
Co sie stanie?


| - czy klon bedzie w jakis sposob "uzalezniony" czy "tozsamy" z
| oryginalem?
W jaki np. sposob? Klon jest oddzielnym organizmem.


Inaczej: w jaki sposob bedzie mozna odroznic klon od oryginalu?
(vide film 6 dzien)...


Jeszcze nie moze stworzyc zycia, ale to pewnie kwestia czasu.
[rozwazania natury religinej pomijam -pl.soc.religia]


Rozwazania natury eee... paranaukowej -interwencjonizm, ta grupa.


| Da to  nowe dowody na poparcie interwencjonizmu.
W jaki sposob?


Dojdziemy, w jaki sposob zmieniono geny albo Cro Magnonczyka, albo
Neandertalczyka.


Hmm... czlowieka? Po co?


"lepsza rasa ludzka" :)


Gdzie spotkales taki zarzut?


Na forum onetu chyba.


| - klon bedzie "niedoskonaly"? (prototypy zawsze sa niedoskonale ;))
Chcialbys byc takim prototypem?


Nie wiem, nie ja bym o tym decydowal.


????? A to skad wytrzasnales?


... czytalem w "Swiecie Nauki" chyba kiedys, ze istnieje jakis gen
"wiecznosci", ktorego rozpracowanie pozwoliloby na zaprogramowanie
regeneracji wszystkich komorek, a nie tylko wybranych.


Ruch w mediach z powodu klonowania powstal w momencie kiedy udalo sie
sklonowac ssaki w sposob sztuczny. Posrednim powodem tego ruchu bylo to ze
skoro potrafimy sklonowac owce to pewnie niewiele trudniejsze jest
sklonowanie czlowieka.


No sadze, ze nie jest to trudne.


wspolnego z tym co tu powyzej powypisywales, poza pkt. nr. 2. Rzecz polega
m. in. na tym ze taka technika klonowania moze powodowac powstanie wielu
wad u powstajacego organizmu.


Wiec w jaki sposob eliminuje sie te wady?
Kwestia sprzetu, oprogramowania... czy zdolnosci?


zyczenie watrobe, serce czy nerke (choc na razie to jeszcze przyszlosc). I
lepiej w ta strone skierowac wysilki i kase.


A chodzi raczej o "wzgledne" przedluzenie zycia: chcesz miec potomka
IDENTYCZNEGO jak ty.


Nieco innym problemem jest kwestia modyfikacji genetycznych ale o tym moze
innym razem bo to temat-rzeka a nie wiem czy kogos to wogole interesuje.


Oczywiscie idac dalej, tutaj chodzi o modyfikacje genetyczne nazwijmy to
"globalne", czyli umozliwienie przeszczepow np. czesci ciala roznych
gatunkow...

Skad biora sie np. niektore "choroby" typu "wilkowacenie" (likaotomia??
jak to sie nazywalo??), skora "rybia luska", nadmierne owlosienie na
calym ciele... itp?
To chyba przeciez sprawka genow, czyz nie?


Pozdrawiam
Automateusz


        Szanowanko!
           McKey
         FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: do Anety - LINOLA -rogowacenie okołomieszkowe
ponizej wklejam troche informacji
mi tubka wystarczala na jakies 2 i pol tygodnia
stosowalam na ramiona i przedramiona

LINOLA® maść
SKŁAD LEKU
100 g maści zawiera:
Substancje aktywne:
nienasycone kwasy tłuszczowe oleju rycynowego [C18 : 2]0,815 g
(w tym kwasy linolowe: 9,12-oktadekadienowy - 0,21 g oraz 9,11-oktadekadienowy -
0,52 g).

Substancje pomocnicze: wosk mikrokrystaliczny, aldehyd 2(4-tert-butylobenzylo)
propionowy, wosk ciekły, wosk biały, tłuszcz utwardzony, woda oczyszczona,
lanolina bezwodna, stearynian glinu, monostearynian sorbitanu, olej arachidowy
utwardzony, olej arachidowy rafinowany, alkohol cetostearylowy, stearynian
magnezu, parafina gęsta, parafina stała, wazelina biała, alkohole lanoliny,
beta-karoten, octan-tokoferolu.

OPIS DZIAŁANIA
W badaniach farmakologicznych kwasów linolowych wykazano ich działanie
przeciwzapalne i pozytywny wpływ na utrzymanie lub/i regenerację naturalnej
bariery skóry. Efekt przeciwzapalny zależy prawdopodobnie od hamowania syntezy
prostaglandyn i leukotrienów przez nienasycone kwasy tłuszczowe. Za pozytywny
wpływ na barierę skóry odpowiadają prawdopodobnie produkowane w naskórku
metabolity obu kwasów.

WSKAZANIA
Samoistne pęknięcia skóry lub uszkodzenia skóry związane z wykonywaną pracą
(np. pęknięcia, otarcia, zadrapania, oparzenia). Pomocniczo w następujących
schorzeniach: przewlekły wyprysk kontaktowy, zwłaszcza w okresie objawów
lichenizacji, neurodermit i zaburzenia rogowacenia (rybia łuska zwykła i
podobne schorzenia), atopowe zapalenie skóry, w leczeniu alergicznych chorób
skóry po odstawieniu miejscowych preparatów steroidowych.

PRZECIWWSKAZANIA
Nadwrażliwość na którykolwiek składnik preparatu.

OSTRZEŻENIA
Nie istnieją żadne specjalne ostrzeżenia co do stosowania preparatu.

STOSOWANIE LEKU PODCZAS CIĄŻY I KARMIENIA PIERSIĄ
Lek może być stosowany w okresie ciąży i karmienia piersią.

WPŁYW LEKU NA ZDOLNOŚĆ KIEROWANIA POJAZDAMI MECHANICZNYMI, OBSŁUGĘ MASZYN I
SPRAWNOŚĆ PSYCHOFIZYCZNĄ
Brak wpływu.

INTERAKCJE
Nie występują.

DAWKOWANIE I SPOSÓB STOSOWANIA
Stosować kilka razy dziennie na zmienioną chorobowo skórę.

SPOSÓB POSTĘPOWANIA PRZY PRZEDAWKOWANIU
Nie notowano przypadków przedawkowania.

DZIAŁANIA NIEPOŻĄDANE
Nie opisywano.

Przed zastosowaniem leku należy sprawdzić datę ważności podaną na opakowaniu,
nie stosować leku po upływie terminu ważności.

Przechowywać w temperaturze do 25°C w miejscu niedostępnym dla dzieci.

DOSTĘPNE OPAKOWANIA
Tuby 50 g.

NAZWA I ADRES WYTWÓRCY
Dr. August Wolff GmbH & Co. Arzneimittel
Sudbrackstraße 56
D-33611 Bielefeld
Niemcy

Nr Świad.Rej. MZ: R/6477

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Burn Baby Burn, edycja czwarta
moja recenzja
Zaczne od uwagi natury ogolnej : a wiec moj swap partner podszedl do sprawy
niezwykle solidnie i niestandardowo.
Chwala mu za to. W efekcie otrzymalem zestaw utworow wyjatkowych i oczywiscie
niemozliwych jak dla mnie do zidentyfikowania.

Plyta ma 18 nagran, a raczej rozdzialow, bo tak je nazywa jej autor.
Rozdzial I : W ktorym nie wiemy gdzie jestesmy, to kilkuminutowe zbojnickie
Intro spiewane przez dziewczyne w stylu "Ne muc bartal mitwoc rigel"
Nem ertem, lengyel vadjok.
Rozdzial II : W ktorym zachciewa sie nam rozrywek, czyli : "Ladies and
Gentelman welcome to the Sodomah and Gomorah Show !", a wiec z Budapesztu
przenosimy sie do Londynu , Pet Shop Boys zapewniaja rozrywke.

Rozdzial III, w ktorym jedziemy nowowybudowanym odcinkiem autostrady A2
Ehm, troche to szczegolny utwor jak na jazde autostrada, taki wolny jakis,
bujajaco-usypiajacy, co nie oznacza, ze kiepski, nawet fajny, mocno niezalowy.
Jazda byla dosc dluga, wiec nastepuje
Rozdzial IV, w ktorym odpoczywamy i popadamy w nastroj sentymentaly
A skoro odpoczywamy to oczywiscie w motelu o nazwie `` Fugitive Motel `` tak
samo jak i piosenka Elbow.
Jedziemy dalej i docieramy do duzego miasta (Rozdzial V)
Miasto jest wielce egzotyczne i co gorsza nie rozumiem mowy tubylcow
Czy to moze islandzki ? a moze suahili ? Utwor jest prawie w calosci
instrumentalny i o dramatycznym brzmieniu soundtracku do ``Lord of the Rings``,
dopiero pod koniec odzywaja sie egzotyczne chorki.
Rozdzial VI, w ktorym zmieniamy kraj oraz wysylamy pocztowki do cioci, babci i
mamusi.
Kraj, przynajmniej ten, jest anglojezyczny, przypuszczalnie USA. Pan spiewa
lekko drzacym glosem przy akompaniamencie mandoliny i trabek, ladne to.
Rozdzial VII, w ktorym odwiedzamy bezlesny obszar w polnocnej strefie
podbiegunowej pokryty roslinnoscia zlozona z mchow, porostow, nielicznych
roslin zielonych, glownie traw), krzewinek oraz karlowatych brzoz i wierzb
(kropka)
Uff, tytul, ze sam Sufjian bylby pod wrazeniem % ))
Ten kraj o dlugiej nazwie, czyzby to byla Kanada ?
Sam utwor, to jakis elektroniczny zart, niby dziewczyna cos spiewa, ale na
przyspieszonych obrotach, tak ze nie sposob jest zrozumiec slow.
Calkiem inaczej w rozdziale VIII, w ktorym uczymy sie plywac.
A kurs plywania jest szemrany, znaczy sie szeptany przez Githead. W sumie ten
szept ,mroczny,
w tle gitara staccato jest bardzo kul i jak dla mnie najlepszy kawalek na
plycie.
Rozdzial IX: w ktorym jestesmy nad morzem ( ale sie nie opalamy )
I ponownie quasi-instrumentalny, dlugi, wolny, klimatyczny i nastrojowy utwor z
przewaga
pianina, w koncowce jest recytacja na temat szkodliwosci opalania sie nad morzem
Rozdzial X : w ktorym wypadamy z trasy
a dokladniej : wykolejamy sie, ``we are off the rails``, spiewa the Notwist
(przyjemny minimalizm i sekcja smyczkow)
Rozdzial XI : Zahaczamy o ksiezyc ( ale go nie kradniemy)
A wiec nasza podroz jest rowniez pozaziemska i takoz sa piewsze dzwieki na tym
kawalku (jakies swisty przedziwne)
pozniej jest bardziej normalnie, pianino, elektronika ze Star Treka, nikt nie
spiewa

Rozdzial XII : w ktorym lykamy slonecznego helu
A to kolejny muzyczny zart: cala ``muzyka`` to klaskanie i stukanie kijem po
plocie, potem jakis niemiecki wokal
nagrany na 33 a puszczony na 45, bardzo zabawne
Rozdzial XIII : w ktorym uczymy sie gotowac
A oto recepta : cukier krysztal, palce zuka, kawalek labedzia, rybia luska,
korzen paproci, wskazowka zegara,
garsc pinesek, garsc anyzu, rozetrzec w mozdzierzu, posolic do smaku, zagotowac
i smacznego
( i nie zapomniec o zwolnieniu semafora)
Utwor jest recytowany po polsku, muzycznie nie dzieje sie wiele, taka soniczna
przygoda

Rozdzial XIV skoro juz jestesmy w okolicy to zwiedzamy
utwor jest W podobnym do poprzedniego klimacie, prosta kilku-dzwiekowa
repetytywna melodyjka
dziewczyna recytuje nazwy planet z naszego ukladu slonecznego, czyli taka
przejazdzka interplanetarna

Rozdzial XV : w ktorym wracamy do domu w takt wesolej melodyjki, I go home
wykonuja Groovie Goulies, mile

Rozdzial XVI : ( do domu, w ktorym nikt na nas nie czeka)
radosc trwa krotko, bo nikt nie wola, nikt nie czeka, kawalek smutny ale tadny


Rozdzial XVII i XVIII , w ktorym idziemy spac

XVII: gdyby nie placzliwy meski glos to moglby to byc jeszcze jeden zart, bo
miedzy wersami
slychac jakies psyki, jakby straszenie much ( ale do spania sie to nie nadaje,
zbyt neurotyczne)
XVIII: do snu przygrywa nam (i spiewa) Imogen Heap , spimy


W sumie jest to bardzo udana plyta, ciekawy , stylowy zestaw, ktory mozna
sluchac i sluchac
Dzieki serdeczne, Vielen Dank, merci bien

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: _____błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!_______________ ___
_____błagam o pomoc!!!!!!!!!!!!!_______________ ___
mam córeczkę 2 lata i 2 miesiące i nie wiem co jej jest. Po krótce historia
jej choroby jest następująca:

od samego właściwie początku moje dziecko miało nieustające kolki, darła się
całymi dniami, a czasami po płaczu dziennym następował płacz nocny.
Jak miała ok pół roku kolki stopniowo ustąpiły.

Niestety w międzyczasie tzn ok 3 msc (zaliczyłyśmy wtedy już szpital i
zapalenie oskrzeli=antybiotyki, wodóle na antybiotyku do tej pory była jakieś
3 może 4 razy bo miałyśmy powracające zapalenie dróg moczowych) pojawiły się
czerwone policzki. Długo próbowałam obejść się bez sterydów stosując różne
papki niestety doszło do sytuacji że policzki były potwornie czerwone i
sączyła się z nich woda. Wtedy już nie było wyboru wyleczyłyśmy policzki
sterydami a potem starałyśmy się utrzymać policzki w ładnym stanie posiłkując
się papkami. W międzyczasie przeszłyśmy z Bebika na Bebilon Pepti, ale nie
powiem żeby efekt był porażający. Następnie ok 1 roku problem z policzkami
się rozwiązał (już przestały być czerwone), za to pojawił się problem
rączek/dłoni. Zrobiły się szorstkie i czerwone głównie wew. ale i na zew.
Wewnątrz robiły się takie rany że aż pękały. Na ciele również pojawiały się
plany, jakby liszaje w różnych miejscach 9przy czym nie zawsze były one
czerwone). Nigdy za to nie miała w tamtym czasie zaatakowanych przegubów ani
na rękach ani na nogach.
W między czasie również przeżyliśmy coś strasznego dziecko od szyji w dół
zamieniło się w jeden wielki (nie czerwony ) liszaj. jedynie pod pieluchą i w
zgięciach skóra była czysta. Jej stan był tak straszny że jeden dermatolog
stwierdził nawet że to rybia łuska. Po dochodzeniu w domu okazało się że pani
która od czasu do czau pomagała nam w domu zaczeła dolewać do prania
dziecięcego - Lenora (oczywiście wbrew naszej wiedzy i woli, a przede
wszystkim naszym instrukcjom), który ją tak potwornie uczulił.
Co ciekawe w okresie letnim ( wiek ok 1,5 roku, było super, jadła dokładnie
wszystko i nic się nie działo miała ładną skórę i tak samo dłonie). Obecnie
mała ma głównie problem z dłońmi, ich zewnętrzną częścią. Na skórze miewa
takie małe czerwone krostki, jakby potówki (zarówno pojedyncze jak i całe
skupiska). Problemy pokazały się też w przegubach dłoni i pod kolanami. Jak
nam na chwilę odpóści zaraz wraca.

No i nie wiem co robić.
Konsultowałam jej stan z wieloma dermatologami - AZS
Byłam też z nią u alergologa, w podstawowych badaniach z krwi na alergeny nic
nie wyszło, nawet mleko (z tym że w tym wieku bardzo niewiele rzeczy można
testować).
Dziś byłam też chyba na biorezonansie na Łukowskiej w Warszawie i mam jednak
mocno sceptyczny stosunek do tego (jakoś nie potrafię dostrzec w tymbadaniu
elementu badania)i nie mogę uwierzyć w skuteczność ich odczulania.


Co to jeszcze może być???za paskudztwo które męczy moje dziecko???
Jak to sprawdzić, ajkie badania mogę wykonać?
Podkreślam że w okresie letnim mała jadła wszystko i nic jej nie szkodziło, a
teraz nie mogę sobie poradzić, a ją to tak strasznie swędzi. Bardzo proszę o
pomoc, wszelkie rady będą dla mnie cenne. Bardzo dziękuję!!1 Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: AZS-zróbmy poradnik!!!
2 i pół roku z AZS
zaczelo sie od urodzenia....wysypka na twarzy / diagnoza lekarza pediatry -
tradzikowe zapalenie skóry !!!!!/, zaparcia / czopek lub termometr w pupe
BEDZIE DOBRZE NIE MARTWIĆ SIĘ!!! /; prywatny lekarz - zapisuje Humanę SL / juz
3 miesiecznemu dziecku !!! / - zaparcia mijaja - po ok.dwoch tygodnaich -
wysypka, zaparcia,Świąd, cos sie sączy z nóżek ...."naderwane uszy" z nich tez
cos sie saczy, we wszystkich możliwych zgięciach - czerwone, suche, pękające
placki. dermatolog - przepisuje clemastinum,steryd,i nutramigen. Na wieczor
PIERWSZY RAZ W Życiu dziecko śpi spokojnie....!!!! po kuracji sterydami skóra
robi sie na jakis tydzien O.K. Potem wszystko nawraca...w szybkim tempie.
Wizyta u alergologa - prywatnego / bo u panstwowego wizyta za 3 miesiace / -
testujemy kremy, masci / cholesterolowa,SVR - Xerial, kapiemy w Physiogel-u
w krochmalu, zmieniamy proszki,wodę przywozimy oligoceńską, gotujemy i dopiero
kąpiemy malucha.Diprobase, nanobase,balneum hermal plus.... ZERO
poprawy.Momentami skóra sie łuszczy jak rybia łuska....Pomagaja sterydy jak sie
smaruje jak nie wszystko powraca. Świad taki ze dziecko prawie wcale nie
śpi.Alergolog testuje dalej masci, przepisuje ketotifen, potem fenistil, je
tylko nutramigen indyka ziemniaka brokuły. Wynik taki,ze do teraz ciezko jest
mu cokolwiek dać bo nie jest przyzwyczajony do jedzenia ...a tym bardziej
jedzenia "nowości"
Zmieniamy alergologa na innego. Dostajemy Nalcrom. Rewelacja / ale chyba nam
sie tylko wydawało...ze pomógł / bo i tak pomimo podawania nalcromu 3 razy
dziennie musze co 3 - 4 dni smarowac sterydem. Tak wegetujemy.....sterydy i
nalcrom. Zapisujemy sie na kasprzaka. Tam nowy lek - Zyrtec. Żadnych zmian,
dalej masci ze sterydami.Przenosze sie na Wołowską do alergologa -
przeciwniczki sterydów. Po kolei eliminujemy "uczulające" pokarmy, czyli mleko,
jajka, pszenica, ..... zero zmian na lepsze. Jestesmy na Zyrtecu i masci
cholesterolowej.Po dwóch tygodniach skóra ma wyglad jakby poparzonej
żelazkiem....ciałko gorące ...w nocy wycie takie ze i ja płaczę i dziecko....
rano do alergologa....i co? pani doktor wysyła na KONSULTACJE do dermatologa a
tam STERYDY i znow to samo. Przeciwniczka nie wypisze sterydów ale wysle do
tego co to robią !!!!!! szukam w internecie cos o AZS ....mam elidel...w Polsce
niedostepny wrrrrr próbuje sprowadzic z Niemiec ....w miedzyczasie dostaje sie
do programu i dostaje na pół roku elidel gratis. Po dwóch tygodniach stosowania
skóra wygląda NORMALNIE, ZERO Świądu, wreszcie dziecko śpi. Na dzień dzisiejszy
dalej smaruje go elidelem, dostaje te niedozwolone produkty raz na jakis czas,
urozmaicam diete, wysypki nie ma , synuś śpi jak aniołek .....REWELACJA .....
TYLKO DLACZEGO ELIDEL JEST TAKI DROGI!~!!!!!!!!!!!
i czekam az ta cholerna alergia na cos czego nie jestem w stanie
wykryc ...minie.... Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: AZS - artykuł poglądowy - mutacja - filagryna
W związku z tym, że arytkuł ciężki (sama nie jestem lekarzem ,ale
spróbuję wyłowić co ważniejsze kwestie
Atopowe zapalenie skóry (AZS) jest przewlekłą, nawrotową chorobą. W
rozwoju fenotypu tej choroby biorą udział złożone interakcje między
czynnikami genetycznymi i środowiskowymi. Znaczącą rolę czynnika
genetycznego potwierdza rodzinne występowanie AZS, szczególnie u
bliźniąt.

Badacze na całym świecie zwrócili uwagę na białko – filagrynę, i
mutację kodującego je genu prowadzącą do nieprawidłowej budowy
bariery naskórkowej oraz zaburzenia jej funkcji. Filagryna jest
bogatym w histydynę, zasadowym białkiem występującym w komórkach
warstwy rogowej. Jej funkcją jest spajanie włókien keratynowych i
tej unikatowej zdolności zawdzięcza swą nazwę – filament aggregation
protein (filaggrin).

W chorobach skóry przebiegających z nieprawidłowym terminalnym
różnicowaniem keratynocytów naskórka, do których należą rybia łuska,
AZS, łuszczyca, obserwuje się istotnie obniżoną liczbę naturalnego
czynnika nawilżającego lub jego całkowity brak. Prawidłowo zbudowana
warstwa rogowa odpowiada za ochronę skóry przed utratą wilgoci oraz
stanowi barierę dla alergenów, toksyn i mikroorganizmów. Ostatnio
zwrócono uwagę na udział defektu bariery naskórkowej w rozwoju
atopii, w tym zarówno AZS, jak i astmy oskrzelowej. Spostrzeżenia te
były zgodne z wcześniejszymi obserwacjami klinicznymi i
eksperymentalnymi, z których wynikało, że nieprawidłowa bariera
naskórkowa może predysponować do rozwoju AZS.

W przypadku astmy związek z mutacjami filagryny obserwowano jedynie
dla postaci współistniejących z AZS, nie wykazano natomiast związku
z izolowaną postacią astmy. Na podstawie tych obserwacji wysunięto
hipotezę, że astma u pacjentów z AZS jest wtórna do uczulenia na
alergeny, które przedostają się do skóry po uprzednim uszkodzeniu
bariery naskórkowej. Nieprawidłowości w obrębie koperty rogowej
ułatwiają kontakt alergenów z komórkami prezentującymi antygen i są
przynajmniej w części odpowiedzialne za zjawiska immunologiczne
zachodzące w przebiegu AZS i astmy oskrzelowej.

Potwierdza to tezę o kluczowej roli mutacji filagryny i uszkodzenia
bariery naskórkowej w wyzwoleniu kaskady reakcji prowadzących do
rozwinięcia pełnego obrazu choroby po kontakcie z alergenami
zewnątrzpochodnymi. W 2 kolejnych pracach zaobserwowano ponadto, że
omawiane mutacje kojarzą się częściej z postacią AZS o wczesnym
początku (poniżej 2. roku życia) i bardziej przewlekłym przebiegu,
co jednak pozostaje w sprzeczności z innymi wynikami, gdzie nie
zauważono związku z wiekiem pojawienia się choroby. Chorzy na AZS, u
których występują mutacje w genie filagryny, wykazują znacząco
częściej objaw nadmiernego pobruzdowania dłoni, co jest też cechą
rybiej łuski zwyczajnej. Nadmierne pobruzdowanie dłoni jest tą
częścią atopowego profilu konstytucyjnego, obok suchości skóry i
rogowacenia mieszkowego, która łączy je z rybią łuską i sugeruje
przez sam obraz kliniczny ich wzajemny związek.


Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Szachista (z dedykacją dla Asasello)

marco <marco@yoyo.plschrieb in im Newsbeitrag:
mlK65.68987$DC.1598@news.tpnet.pl...

ellu bi-s <binswan@epsdata.comw artykule


news:8jfmak$dhq$1@ruby.nextra.ch pisze...


| To teraz może ellu coś o chlebie ;-)

| marco, nie przesadzaj, mam stanac w konkury z Asem? ;) e.


"stanac w konkury" oznacza, o ile wiem, ubiegac sie o wzgledy (sercowe).
poniewaz  serce Asa jest poskromione przez sliczna Kasie (i nawet nie
zlosnice ;)), wiec szanse moje marne. za to moge sprobowac z Toba ;)
(przeciez mnie As podpuszcza ;))


elluś,
może być lirycznie, brzydko albo ślicznie :-))


slicznie nie bedzie, bo musialabym sie jeszcze raz urodzic, marco, zeby choc
w przyblizeniu napisac taki sonet, jak Ty napisales. bedzie
zwyczajnie-po-mojemu i mitologicznie (objasnienie na koncu):

;-)))

znaczek stawiam i na poczatku, i na koncu, zeby nikt nie pomyslal, ze ja
mysle, ze umiem pisac wiersze na zamowienie:


                     *                         *              *
*
                 *          *           *             *                *
*
            *            *         *           *                   *
                     *                     *               *


*

(...) (caly sonet marco do przeczytania o oczko wyzej w watku)


            Nie dogonisz mnie nigdy, moja Pani :
            Poranną rybą będę! W noc kosarzem
            w snach galaktycznych zakradnę do łóżek.

            Wij się! Wij w świcie krwistymi zorzami!
            Welon mocz w słońcu przed ziemskim ołtarzem!
            Chłoszcz w burzach drzewa wichrami pogróżek!


                Niby pokrętny bożek Proteuszem* zwany,
                wymykasz się, kluczysz, chowasz się, uciekasz.
                Gdy dzikim lwem jestem, w pogoni za łanią,
                rybią łuską w ciemnej wodzie znikasz.

                Gdy wskakuję do morza, bom rekin zawzięty,
                ptakiem wzbijasz się w niebo, skąd - kpiąco uśmiechasz
                Gdy zamieniam się w orła, by dopaść cię dziobem,
                jesteś już właśnie ogniem, co płonie z daleka.

                Gdy cię wodą zalewam i już, już, już gaszę,
                jesteś wężem, co w trawie śliską piersią zmyka.
                Gdy ja - kształcony fakir - fletem cię zaklinam,
                gwiezdnym szlakiem czmychasz - tam gdzie znak Wodnika.

                Gdy cię rakietą gonię - galaktyk nauta -
                lisem-chytrusem  jesteś, co w lasach przemyka.
                Jestem śmigłą Artemis, ze strzałą w sajdaku,
                zmieniasz się w starą sosnę - i tak mnie unikasz.

                ale gdy sam śpisz nocą - prawdziwy mężczyna -
                w śnie zaskoczę cię lekko, ja - na wskroś kobita.

                ;))) e.

*Proteusz (inaczej Starzec Morski): bozek morski, pasterz fok Posejdona, o
wieszczych zdolnosciach, ale nielatwy do schwytania, bo przybierajacy rozne
postaci (u Homera: lwa, weza, pantere, dzika, drzewo i wode). Proteusz
mieszkal na wyspie Faros znajdujacej sie naprzeciw delty Nilu, z najwiekszym
portem Europy w wieku brazu. skladali tam swoje towary kupcy z Krety,
Grecji, Wysp Egejskich, Azji Mniejszej i Palestyny. przypuszcza sie, ze stad
rozpowszechnil sie kult winnej latorosli. w pozniejszych czasach znaczenie
Faros upadlo, a zatrzymywali sie tam co najwyzej piraci. Proteusza nalezalo
zaskoczyc w czasie snu i trzymac tak dlugo, az wroci do wlasnej postaci,
wtedy odpowiadal na pytania dotyczace przyszlosci. przepowiedzial wojne
trojanska.

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Klonowanie, manipulacje genetyczne - za i przeciw, oraz interwencjonizm.


Martin McKey Ltd. wrote:
No wiec IDEALNEJ kopii nie da sie stworzyc.
Chodzi o to, ze pobierajac komorke z oryginalu z dowolnego miejsca (np.
z piety) oraz pobierajac komorke z klonu z tego samego miejsca (z piety)
NIE BEDA ONE IDENTYCZNE.
Tak mi sie wydaje.


Nie musza byc identyczne. Pamietaj jednak ze roznice moga byc praktycznie
nieistotne. Wiele mutacji nie przeklada sie w zaden widoczny sposob na
funkcjonowanie organizmu.


Zapewniamy oryginalowi wiec oraz klonowi identyczne warunki srodowiskowe.
Co sie stanie?


To praktycznie niemozliwe. Identyczne warunki to nie tylko identyczny klimat
i zarcie, ale identyczna historia. Klon musialby zyc w tych samych czasach
(ktos kto wychowuje sie dzisiaj ma zupelnie doswiadczenia niz co ktorzy
dorastali za komuny), miec takich samych rodzicow, znajomych, miec taka
sama pierwsza milosc, przezyc te same rozczarowania i zwyciestwa itd,
itp....


Inaczej: w jaki sposob bedzie mozna odroznic klon od oryginalu?


Dokladnie tak jak sie odroznia np. braci Golcow ;-)
Ja ich nie odrozniam, ale ich matka na pewno sobie daje z tym rade. :-)
Zawsze istnieja drobne roznice.


(vide film 6 dzien)...


Nie ogladalem.


Dojdziemy, w jaki sposob zmieniono geny albo Cro Magnonczyka, albo
Neandertalczyka.


Co najwyzej jak ewentualnie moznaby bylo zmienic ;-)
BTW czlowiek z CroMagnon to pratycznie to samo co my, nie trzeba wiec bylo
niczego zmieniac :-)


"lepsza rasa ludzka" :)


Coz, jest to mozliwe. Choc nie sadze by bylo to tworzenie jednej, lepszej
rasy ludzkiej. Raczej zmiany na zasadzie widzimisie albo dostosowywania sie
do zycia w innych warunkach (np. na Marsie, na stacjach kosmicznych). Byc
moze to jest konieczne jesli chcemy podbijac kosmos.


Na forum onetu chyba.


Martin, daj sobie spokoj z takimi "zrodlami" na forach, newsach mozna
znalesc w zasadzie dowolny idiotyzm.


| - klon bedzie "niedoskonaly"? (prototypy zawsze sa niedoskonale ;))
| Chcialbys byc takim prototypem?

Nie wiem, nie ja bym o tym decydowal.


Zwracam uwage ze to ne jest absurdalny zarzut.


... czytalem w "Swiecie Nauki" chyba kiedys, ze istnieje jakis gen
"wiecznosci", ktorego rozpracowanie pozwoliloby na zaprogramowanie
regeneracji wszystkich komorek, a nie tylko wybranych.


Raczej zle zrozumiales albo kogos za bardzo ponioslo. Watpie czy praktycznie
jest mozliwa niesmiertelnosc, przynajmniej w fizycznej postaci. Manipulacje
genetyczne natomiast pozwolilyby nam to zycie znacznie przedluzyc, ale nie
przy pomocy jednego cudownego genu ale raczej ciaglego "łatania" i
ulepszania naszego genomy w wielu miejscach. Czlowiek jest tak zbudowany ze
zyje do ok 120 lat a pod koniec to zycie bywa malo przyjemne. Trzebaby wiec
naprawde sporo zmienic w naszych cialach zeby zyc np 500 lat.  


No sadze, ze nie jest to trudne.


Choc cos mi sie obilo o oczy ze z czlowiekiem hest to trudniejsze, mimo
wszystko sadze ze dla chcacego....


Wiec w jaki sposob eliminuje sie te wady?
Kwestia sprzetu, oprogramowania... czy zdolnosci?


Najpierw wiedzy. Nasza wiedza genetyczna to dopiero poczatki. Nawiasem
mowiac tu wlasnie moze byc bardzo pomocny projekt rozszyfrowywania genomu
ktory tak lekcewazysz. To jest po prostu narzedzie ktore bedzie niezwykle
wazne w przyszlosci. Mozna to po porownac np. do tablicy Mendelejewa.


A chodzi raczej o "wzgledne" przedluzenie zycia: chcesz miec potomka
IDENTYCZNEGO jak ty.


Po co? Zreszta nie ma szans na to zeby byl identyczny. Sporo cech, takze
psychicznych, ma uwarunkowania genetyczne. Ale to jak sie czlowiek (i kazda
inna istota) wysztalca jest efektem wspolgrania genow i srodowiska. W
niektorych przypadkach geny maja decydujace znaczenie a w innych otoczenie.
A zeby otrzymac identyczna kopie, zarowno czynniki genetyczne jak i
srodowiskowe musza byc identyczne. To jest praktycznie nierealne do
osiagniecia w przypadku czlowieka.


Oczywiscie idac dalej, tutaj chodzi o modyfikacje genetyczne nazwijmy to
"globalne", czyli umozliwienie przeszczepow np. czesci ciala roznych
gatunkow...


To nei takie proste. Poszczegolne organy tworza razem organizm i sa tak
"dograne" zeby wspolpracowaly dobrze z reszta tego a nie innego organizmu.
Jesli przeszczepisz sobie skrzydla orla to i tak nie polecisz.
Zauwaz ze czlowiek jest bardzo wrazliwy na wszelkie wieksze zmiany
genetyczne. Utrata, lub nadmiar jednego chromosomu w wiekszosci przypadkow
oznacza smierc. Nawet utrata fragmentow chromosomu konczy sie zwykle
smiercia lub uposledzeniem. Zauwaz ze w przyrodzie zadko spotyka sie
mieszance zwierzece a jesli juz to miedzy blisko spokrewnionymi gatunkami
(a i wtedy czesto sa np. bezplodne). Nie ma mowy o krzywowaniu np. psa i
kota konia i czlowieka. Aparat genetyczny to bardzo skomplikowany
prezycyjnie zgrany instrument.
Rzuciles tu przyklad centaura. Ktoz zwrocil Ci uwage ze taki stwor mialby
dwie klatki piersiowe. A to przeciez dopiero poczatek problemow. Zastanow
sie np. jak by sie taki centaur odzywial?
Oczywiscie jak sadze w przyszlosci bedzie mozna znacznie modyfikowac nasze
ciala ale nie bedzie sie tego robolo na zasadzie: "wez szydla orla, nogi
gazeli, korpus i glowe czlowieka i zmieszaj to razem a otrzymasz  nowa
superistote".


Skad biora sie np. niektore "choroby" typu "wilkowacenie" (likaotomia??
jak to sie nazywalo??), skora "rybia luska", nadmierne owlosienie na
calym ciele... itp?
To chyba przeciez sprawka genow, czyz nie?


Jak zauwazyl dcoop to czesto luzne skojarzenia ludzi ktorzy pisywali pewne
zaburzenia. Choc rzecz jasna istnieje cos takiego jak atawizmy.

Pozdrawiam
Automateusz

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Objawy nowotworów - warto poczytać
Objawy nowotworów - warto poczytać
Zespoły paranowotworowe w dermatologii, czyli jakie zmiany na skórze powinny
Cię zaniepokoić i skłonić do wizyty u lekarza
Opublikowane: 2007-01-03 w poradnikmedyczny.pl


Zespołami paranowotworowymi nazywamy różnego rodzaju objawy kliniczne
występujące u pacjenta, u którego rozwija się choroba nowotworowa.

Występowanie zmian tego typu związane jest z faktem, iż wiele nowotworów
wydziela substancje powodujące m.in. szereg objawów ogólnoustrojowych typu:
chudnięcie, nadmierna potliwość, gorączka, jak również zmian w obrębie skóry,
które nie są związane z wystąpieniem nowotworu w bliskości powłok ciała, nie
korelują także z rozsiewem nowotworu, czyli powstawaniem przerzutów, jednak
mogą być pomocne we wczesnej diagnozie, jak również w leczeniu pacjenta
dotkniętego chorobą nowotworową. Zauważono, iż takie zmiany skórne ustępują
po wyleczeniu nowotworu, a pojawiają się ponownie w przypadku nawrotu, mogą
więc być pomocne w monitorowaniu ewentualnej wznowy nowotworu.

Pacjenta zawsze zaniepokoić powinien świąd skóry, którego przyczyną prócz
chorób skóry mogą być choroby tarczycy, wątroby lub nerek, cukrzyca jak
również chłoniaki, ziarnica złośliwa, czy guzy w obrębie ośrodkowego układu
nerwowego.

Niepokojące i nasuwające także podejrzenie ziarnicy złośliwej, raka płuc lub
też innego nowotworu jest pojawienie się u osoby dorosłej zmian o typie
hiperkeratozy, czyli nadmiernego rogowacenia naskórka, zwanego rybią łuską
(ichthyosis acquisita). Na skórze sprawiającej wrażenie przesuszonej
pojawiają się nawarstwienia naskórka, które swoim wyglądem przypominają
właśnie łuski ryb. Jednak zmiany te tylko naśladują obserwowane u osób
cierpiących na choroby z grupy rybiej łuski, które pojawiają się od
urodzenia, gdyż spowodowane są defektem genetycznym. W przypadku gdy pojawią
się pierwszy raz u osoby dorosłej, wymagają dokładnego zdiagnozowania
przyczyny ich powstania.

Zmianą skórną, która możemy uznać za rewelator istnienia u danego pacjenta
raka płuc ( w przypadku jej wystąpienia pewność diagnozy wynosi 100%) jest
erythema gyratum retens charakteryzujaca się występowaniem na skórze
kolistych współśrodkowych rumieni przypominających swym wyglądem słoje
drewna.

Z bardzo dużym prawdopodobieństwem istnienia nowotworu w przewodzie
pokarmowym ( w ok.80% obecność adenocarcinoma żołądka) związane jest
występowanie na skórze rogowacenia ciemnego ( acanthosis nigricans). Zmiany
te przypominają zlane ze sobą miękkie grudki o aksamitnej w dotyku
powierzchni z lichenizacją ( przerostem naskórka ze wzmożonym poletkowaniem
na powierzchni). Lokalizuja się zazwyczaj na twarzy, w fałdach skóry, w
okolicy otworów naturalnych, zgięć, na szyi, często układając się
symetrycznie, zazwyczaj towarzyszy świąd.

Chorych na cukrzycę zaniepokoić powinno pojawienie się na ich skórze
złuszczających się zmian przypominających swym wyglądem pojawiające się w
łuszczycy lub pęcherzycy początkowo ostro zapalne zmiany stopniowo gojące
się, z ostatecznie ponowną ekspansją na większym obszarze skóry, z efektem
spełzania naskórka na obwodzie, obejmujące rozległe obszary kończyn, tułowia,
twarzy
i tzw. "malinowym językiem" czyli gładkim, lśniącym, intensywnie czerwonym.
Zmiany tego typu charakterystyczna są dla erythema necrolyticum migrans (ENM)
w zespole glucagonoma , który w ponad 80% związany jest objawem raka
trzustki.
W przypadku odnalezienia tego typu zmian na skórze należy oznaczyć poziom
glukagonu jest tu bardzo wysoki i przeprowadzić dalszą diagnostykę w kierunku
raka trzustki. Nawet jeśli badania te wypadną ujemnie, wielu specjalistów
uważa, iż wystąpienie na skórze zmian o typie ENM jest wskazaniem do jak
najszybszego wykonania laparotomii zwiadowczej, czyli otwarcia jamy brzusznej
w celu diagnostyki. Po zabiegu operacyjnym usunięcia guza trzustki zmiany ENM
ustępują, jednak zazwyczaj nawracają wraz z nawrotem choroby, gdyż ich
pojawienie się charakteryzuje stany znacznego zaawansowania rozwoju
nowotworu, zwykle są już przerzuty.
Inne niepokojące i skłaniające do wykluczenia nowotworu choroby skóry:

- pęcherzyca paraneoplastyczna w 100% towarzyszy złośliwym rozrostom
limforetikularnym różnego typu grasiczak, chłoniak z limfocytów B, guz
Castlemana itp.), zmiany o typie pęcherzy, rumieniowo-złuszczające, niekiedy
typu liszaja płaskiego, charakterystyczne zniekształcenie płytek paznokci,
rozległe bolesne nadżerki na śluzówkach jamy ustnej, zmiany w obrębie rogówki
i spojówek mogą upośledzać wzrok, a nawet doprowadzić do ślepoty,

- dermatomyositis, czyli rodzaj zapalenia wielomięśniowego, u osób dorosłych
w 50% przypadków współistnieje z nowotworami narządów wewnętrznych. Zmiany
skórne, głównie rumieniowe ( objaw szala na szyi ), często z nasilonym
obrzękiem zlokalizowane są w przewadze na twarzy i kończynach, rumienie,
grudki, teleangiektazje na grzbietowej powierzchni dłoni i nad drobnymi
stawami rąk, zwraca uwagę zazwyczaj masywny obrzęk powiek, objaw "rzekomych
okularów", towarzyszące osłabienie mięśni pasa barkowego i miednicznego,

- pyodermia gangrenosum ( vasculitis leukocytoclastica) głębokie, dobrze
odgraniczone owrzodzenia na skórze, powstające gwałtownie nawet po
najmniejszych urazach skóry, szybko się szerzące, konieczna diagnostyka w
kierunku chorób zapalnych jelit, colitis ulcerosa i szpiczaka IgG i IgA,

- zespół Sweet'a intensywnie czerwone zmiany rumieniowe na tułowiu,
kończynach ( głównie części wyprostne), twarzy, objawy ogólne bóle mięśni i
stawów, występuje w 20% białaczek i szpiczaków,

- pemfigoid szczególnie niepokoi, gdy występuje u osób młodych, zmiany
rumieniowo-obrzękowe, dobrze napięte pęcherze czasem krwotoczne, od
niewielkich po olbrzymie, umiejscowienie: rozsiane, na całej skórze i błonach
śluzowych,

- uogólniony półpasiec ( zazwyczaj bolesne zmiany pęcherzykowe występują w
obrębie jednego dermatomu, w przypadku współistnienia nowotworu są rozsiane
podejrzenie chłoniaka lub innego nowotworu),

Jeśli tylko zauważysz u siebie któreś z wymienionych zmian koniecznie udaj
się do lekarza.



Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Rozpoznawanie nowotworów...?!
Zespoły paranowotworowe w dermatologii, czyli jakie zmiany na skórze powinny
Cię zaniepokoić i skłonić do wizyty u lekarza
Opublikowane: 2007-01-03 w poradnikmedyczny.pl


Zespołami paranowotworowymi nazywamy różnego rodzaju objawy kliniczne
występujące u pacjenta, u którego rozwija się choroba nowotworowa.

Występowanie zmian tego typu związane jest z faktem, iż wiele nowotworów
wydziela substancje powodujące m.in. szereg objawów ogólnoustrojowych typu:
chudnięcie, nadmierna potliwość, gorączka, jak również zmian w obrębie skóry,
które nie są związane z wystąpieniem nowotworu w bliskości powłok ciała, nie
korelują także z rozsiewem nowotworu, czyli powstawaniem przerzutów, jednak
mogą być pomocne we wczesnej diagnozie, jak również w leczeniu pacjenta
dotkniętego chorobą nowotworową. Zauważono, iż takie zmiany skórne ustępują
po wyleczeniu nowotworu, a pojawiają się ponownie w przypadku nawrotu, mogą
więc być pomocne w monitorowaniu ewentualnej wznowy nowotworu.

Pacjenta zawsze zaniepokoić powinien świąd skóry, którego przyczyną prócz
chorób skóry mogą być choroby tarczycy, wątroby lub nerek, cukrzyca jak
również chłoniaki, ziarnica złośliwa, czy guzy w obrębie ośrodkowego układu
nerwowego.

Niepokojące i nasuwające także podejrzenie ziarnicy złośliwej, raka płuc lub
też innego nowotworu jest pojawienie się u osoby dorosłej zmian o typie
hiperkeratozy, czyli nadmiernego rogowacenia naskórka, zwanego rybią łuską
(ichthyosis acquisita). Na skórze sprawiającej wrażenie przesuszonej
pojawiają się nawarstwienia naskórka, które swoim wyglądem przypominają
właśnie łuski ryb. Jednak zmiany te tylko naśladują obserwowane u osób
cierpiących na choroby z grupy rybiej łuski, które pojawiają się od
urodzenia, gdyż spowodowane są defektem genetycznym. W przypadku gdy pojawią
się pierwszy raz u osoby dorosłej, wymagają dokładnego zdiagnozowania
przyczyny ich powstania.

Zmianą skórną, która możemy uznać za rewelator istnienia u danego pacjenta
raka płuc ( w przypadku jej wystąpienia pewność diagnozy wynosi 100%) jest
erythema gyratum retens charakteryzujaca się występowaniem na skórze
kolistych współśrodkowych rumieni przypominających swym wyglądem słoje
drewna.

Z bardzo dużym prawdopodobieństwem istnienia nowotworu w przewodzie
pokarmowym ( w ok.80% obecność adenocarcinoma żołądka) związane jest
występowanie na skórze rogowacenia ciemnego ( acanthosis nigricans). Zmiany
te przypominają zlane ze sobą miękkie grudki o aksamitnej w dotyku
powierzchni z lichenizacją ( przerostem naskórka ze wzmożonym poletkowaniem
na powierzchni). Lokalizuja się zazwyczaj na twarzy, w fałdach skóry, w
okolicy otworów naturalnych, zgięć, na szyi, często układając się
symetrycznie, zazwyczaj towarzyszy świąd.

Chorych na cukrzycę zaniepokoić powinno pojawienie się na ich skórze
złuszczających się zmian przypominających swym wyglądem pojawiające się w
łuszczycy lub pęcherzycy początkowo ostro zapalne zmiany stopniowo gojące
się, z ostatecznie ponowną ekspansją na większym obszarze skóry, z efektem
spełzania naskórka na obwodzie, obejmujące rozległe obszary kończyn, tułowia,
twarzy
i tzw. "malinowym językiem" czyli gładkim, lśniącym, intensywnie czerwonym.
Zmiany tego typu charakterystyczna są dla erythema necrolyticum migrans (ENM)
w zespole glucagonoma , który w ponad 80% związany jest objawem raka
trzustki.
W przypadku odnalezienia tego typu zmian na skórze należy oznaczyć poziom
glukagonu jest tu bardzo wysoki i przeprowadzić dalszą diagnostykę w kierunku
raka trzustki. Nawet jeśli badania te wypadną ujemnie, wielu specjalistów
uważa, iż wystąpienie na skórze zmian o typie ENM jest wskazaniem do jak
najszybszego wykonania laparotomii zwiadowczej, czyli otwarcia jamy brzusznej
w celu diagnostyki. Po zabiegu operacyjnym usunięcia guza trzustki zmiany ENM
ustępują, jednak zazwyczaj nawracają wraz z nawrotem choroby, gdyż ich
pojawienie się charakteryzuje stany znacznego zaawansowania rozwoju
nowotworu, zwykle są już przerzuty.
Inne niepokojące i skłaniające do wykluczenia nowotworu choroby skóry:

- pęcherzyca paraneoplastyczna w 100% towarzyszy złośliwym rozrostom
limforetikularnym różnego typu grasiczak, chłoniak z limfocytów B, guz
Castlemana itp.), zmiany o typie pęcherzy, rumieniowo-złuszczające, niekiedy
typu liszaja płaskiego, charakterystyczne zniekształcenie płytek paznokci,
rozległe bolesne nadżerki na śluzówkach jamy ustnej, zmiany w obrębie rogówki
i spojówek mogą upośledzać wzrok, a nawet doprowadzić do ślepoty,

- dermatomyositis, czyli rodzaj zapalenia wielomięśniowego, u osób dorosłych
w 50% przypadków współistnieje z nowotworami narządów wewnętrznych. Zmiany
skórne, głównie rumieniowe ( objaw szala na szyi ), często z nasilonym
obrzękiem zlokalizowane są w przewadze na twarzy i kończynach, rumienie,
grudki, teleangiektazje na grzbietowej powierzchni dłoni i nad drobnymi
stawami rąk, zwraca uwagę zazwyczaj masywny obrzęk powiek, objaw "rzekomych
okularów", towarzyszące osłabienie mięśni pasa barkowego i miednicznego,

- pyodermia gangrenosum ( vasculitis leukocytoclastica) głębokie, dobrze
odgraniczone owrzodzenia na skórze, powstające gwałtownie nawet po
najmniejszych urazach skóry, szybko się szerzące, konieczna diagnostyka w
kierunku chorób zapalnych jelit, colitis ulcerosa i szpiczaka IgG i IgA,

- zespół Sweet'a intensywnie czerwone zmiany rumieniowe na tułowiu,
kończynach ( głównie części wyprostne), twarzy, objawy ogólne bóle mięśni i
stawów, występuje w 20% białaczek i szpiczaków,

- pemfigoid szczególnie niepokoi, gdy występuje u osób młodych, zmiany
rumieniowo-obrzękowe, dobrze napięte pęcherze czasem krwotoczne, od
niewielkich po olbrzymie, umiejscowienie: rozsiane, na całej skórze i błonach
śluzowych,

- uogólniony półpasiec ( zazwyczaj bolesne zmiany pęcherzykowe występują w
obrębie jednego dermatomu, w przypadku współistnienia nowotworu są rozsiane
podejrzenie chłoniaka lub innego nowotworu),

Jeśli tylko zauważysz u siebie któreś z wymienionych zmian koniecznie udaj
się do lekarza.


Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Strona 2 z 2 • Znaleźliśmy 153 wyników • 1, 2

comp
Ryłko Estima ruchy społeczne w Polsce rozst py Rysunki Andrzeja Mleczko rysunek elektryczne rysunek perspektywy rozwój sensoryczny rysunek mechaniczny rozkodowanie telefonu Rust Check
Cytat

Hanc tibi cane cantilenam - zaśpiewaj sobie tę piosenkę.
Factum est factum - zrobiono to co zrobiono.
Długi most miłości do Boga idzie do brzegu wieczności tylko przez kolejne, najbliższe filary, przez miłość bliźniego. Bernard Häring
Gdy rada głupca jest dobra, to mądry człowiek jej słucha. Gothold Ephraim Lessing
Jak długo my mówimy, tak długo musi milczeć Bóg. Jan Tauler

Valid HTML 4.01 Transitional

Free website template provided by freeweblooks.com