Rycerz zbroja
Serwis wyszukanych fraz
 
Cytat
Idąc po prostej drodze, najczęściej pokonujemy ją zygzakiem. Kamil Ejsymont
Home rysunek dwg rynek win rozkład KZK
 
  Witamy

Oglądasz odpowiedzi wyszukane dla zapytania: Rycerz zbroja




Temat: [Zabawa] Skojarzenia
rycerz---->> zbroja Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Kalendarze adwentowe - jakie są wasze opinie
Co roku przygotowuję synom jakiś kalendarz adwentowy i oni nie
wyobrażają sobie adwentu bez tego dodatku. Mam poszyte woreczki z
numerkami, które zawieszam na sznureczku, czy gałązkach i nie
ukrywam, ze sprawia mi przyjemność wymyślanie co roku
jakie "prezenciki" włożę ( symboliczne drobiazgi typu: breloczek,
nalepki, cukierek, ) ale pomysłów z czasem też mi brakuje. W zeszłym
roku kupiłam pierwszy raz kalendarz Lego city dla starszego synka i
kalendarz Playmobil dla młodszego. Chłopcy byli zachwyceni,
oczywiście zgadzam się, ze ceny tych kalendarzy są wysokie w
stosunku do zawartości, bo faktycznie za ok.80 zł tych klocków lego
nie jest dużo, ale chyba chodzi o tę niespodziankę codziennego
otwierania, poza tym synek miał już trochę klocków lego i te z
kalendarza dołączał sobie do posiadanych zestawów. Jest fanem
klocków lego, więc nie żałowałam tego zakupu, bo faktycznie bardzo
się cieszył. Ten kalendarz z Playmobil też był bardzo fajny,
mieliśmy temat: rycerze. Oprócz zabawek w każdym okienku: konik,
rycerz, zbroja, tron, król...z kalendarza po odpowiednim rozłożeniu
tworzyło się jakby scenę teatralną i można było odgrywać scenki. Dla
mniejszych dzieci te Playmobil są lepsze, bo nie ma tyle maleńkich
klocków do składania tylko zabawki w "całości". Niestety nie
wypowiem się na temat kalendarzy dla dziewczynek, bo takich nie
miałam. Poza tym jeszcze jest taki dodatkowy plusik kalendarza
adwentowego lego: pudełko po kalendarzu świetnie sprawdziło się
później do przechowywania i segregowania małych klocków lego, ma
fajne przegródki
Jeśli dzieciak potrafi cierpliwie czekać na kolejną niespodziankę,i
otwierać sobie codziennie jedno okienko, to te kalendarze są fajne.
Pamiętam, ze jak mały otwierał codziennie ten "rycerski" kalendarz z
Playmobila i wyjął np: konika, to wymyślaliśmy co też może przydać
się konikowi, co będzie w następnym okienku, wymyślał zabawę z
konikiem, albo zabierał go ze sobą tego dnia do przedszkola. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Samuraj czy Rycerz?
Bardzo przepraszam, ale cała ta dyskusja nie ma dla mnie wiele sensu. Kultury
europejska i japońska nie stykały się w XV wieku w ogóle. Inne były koncepcje
walki i daleko inne uzbrojenie.

Przede wszystkim miedzy bajki włożyłbym w tej dyskusji porównanie między
samurajem i mistrzem Zabłockim. Rycerstwo w XV wieku w zasadzie nie używało
szabli. Np. w Polsce pojawiła się ona na większą skalę dopiero w czasach
Stefana Batorego (koniec XVI wieku) a zatem około 100 lat po projektowanym
pojedynku. Komentarz jest więc w zasadzie nie na temat.

Przyjżyjmy się bohaterom spotkania:

1. Rycerz - zbroja płytowa (począwszy od bitew pod Grunwaldem i pod Azincourt),
stopniowo redukowana, gdy okazało się, że przewaga broni strzeleckiej (kusze)
może zapewnić zwycięstwo na placu boju (np. bitwa pod Świeciem, do
rozstrzygnięcia której walnie przyczynił się ostrzał kuszników). Do tego
tarcza, zresztą stopniowo odrzucana, gdyż w toku bardzo szybkiej ewolucji,
jakiej podlegały w XV wieku zbroje, okazało się, że sama zbroja chroni
wystarczająco dobrze. Z broni mamy przede wszystkim miecz rycerski, prosty, z
obustronnym ostrzem. Ciężki, bo ważący ok. 4 kg. Do tego prawdopodobnie kopia,
oczywiście bojowa a nie turniejowa, bo jakoś nie moge uwierzyć, że rycerz
zgodziłby się na honorowy pojedynek z kimś bez przyzwoitego herbu itd. Do tego
oczywiście koń rycerski, nieźle wyćwiczony.

2. Samuraj - miecz lekki. Co prawda nie wiem, czy w owym czasie funkcjonowały
katany, ale załóżmy, że tak. Zatem broń zakrzywiona (w zasadzie szabla), dość
lekka i poręczna. Zbroja, jeśli już to lekka, mało ograniczająca ruchy, ale i
słabo chroniąca przed ciosem. Poza tym włócznia (broń standardowa w przypadku
samurajów) oraz łuk, skądinąd śmiertelny oręż w ręku zbrojnego z Kraju
Kwitnącej Wiśni. Koń, jeśli już, to nie tak wyszkolony jak europejski, bo w
Japonii koni nie było zbyt wiele i większość samurajów poruszała się pieszo.

Można rozpatrywac wiele wariantów tego pojedynku. Na podkreślenie zasługuje
fakt, że jeden cios rycerskiego miecza powinien zakończyć pojedynek. Do tego
mamy sprawę zbroi. Oczywiście zbroja nie ograniczała ruchów tak, jak można by
się spodziewać. Z drugiej strony jednak z pewnością utrudniała walkę bardziej
od tego, co mógł mieć na sobie samuraj. Sam ciężar uzbrojenia ochronnego też
musiał robić swoje. Kolejna rzecz to ataki samuraja. Prawdopodobnie były by
mierzone w czułe punkty. Tylko czy samuraj wiedziałby jak powinien zadać cios?
Z pewnością kilka pierwszych uderzeń nie przyniosłoby oczekiwanego rezultatu.
Do tego należy uwzględnić wpływ obecności wierzchowca lub wierzchowców. Krótko
mówiąc z rozstrzygnięcie tego sporu mogło by być nie tylko ciekawe, co i
nieoczekiwane.

Ponieważ jednak jesteśmy na liście zwanej "SF & Fantasy" chciałbym zadać
pytanie jak do tego pojedynku mogłoby dojść i w jaki sposób zmieniła by się
nasza historia? Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu

comp
Rycerz Zenobi Dreptak w Rycerze z Szanghaju rynek czekolady Rozważna i romantyczna rynek usług bankowych Rysunki Auto rozmowy do Kanady rynku pracy w Polsce rysunek Galeria Rozkład PKS Warszawa centrostal rybnik
najbogatsze fundacje w Polsce
włoska moda

Cytat

Hanc tibi cane cantilenam - zaśpiewaj sobie tę piosenkę.
Factum est factum - zrobiono to co zrobiono.
Długi most miłości do Boga idzie do brzegu wieczności tylko przez kolejne, najbliższe filary, przez miłość bliźniego. Bernard Häring
Gdy rada głupca jest dobra, to mądry człowiek jej słucha. Gothold Ephraim Lessing
Jak długo my mówimy, tak długo musi milczeć Bóg. Jan Tauler

Valid HTML 4.01 Transitional

Free website template provided by freeweblooks.com