Rysowanie i malowanie
Serwis wyszukanych fraz
 
Cytat
Idąc po prostej drodze, najczęściej pokonujemy ją zygzakiem. Kamil Ejsymont
Home rysunek dwg rynek win rozkład KZK
 
  Witamy

Oglądasz odpowiedzi wyszukane dla zapytania: Rysowanie i malowanie




Temat: 3,5 lata jakie umiejętności?
Mój syn (3 lata i 3 miesiące) potrafi:
- jeść samodzielnie łyżką, widelcem, pokroić sobie nożem (tępym) np. pulpet,
posmarować chleb margaryną
- rozebrać się/ubrać
- korzystać z toalety (chodzi o sikanie, kupa wyłącznie do pieluchy)
- umyć się (z wyjątkiem pleców)
- rysować i malować postaci, niektóre zwierzęta, samochód, kolorować, wycinać,
wydzierać, naklejać, ulepić z plasteliny coś wg wzoru - lepimy równolegle
- obsługiwać mysz komputerową
- czytać, pisać niektóre litery, dodawać i odejmować od 0 do 20
- bawić się nie demolując otoczenia (zdarza mu się)
- doprowadzić młodszą siostrę do dzikiego szału (np. po raz 125 zabierając jej
smoczek i kładąc go tam, gdzie młoda nie dosięgnie)
- doprowadzić matkę do dzikiego szału (np. komunikując się wyłącznie za pomocą
śpiewu bądź melorecytacji w wielokrotnych wariacjach)
- doprowadzić panią przedszkolankę do dzikiego szału (mało odporna kobitka),
wypróbowując, na jak wiele może sobie pozwolić - czy np. można wymontować
metalowy pręt z umeblowania szafki i użyć go jako tyczki do skakania

Ale poza tym generalnie jest normalnym typowym trzylatkiem DD

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: od kiedy głowonogi
Moja corka zaczela jak miala 2,5 roku. Zanim sie nauczyla calkiem sama, ja jej
najpierw rysowalam glowe, a ona oczki, nosek, buzie no i te raczki i nozki.
Teraz ma 2,9 i sama juz zasowa, nawet rysuje wlosy i uszy.
Ona ogolnie lubi rysowac, a malowac farbami to uwielbia....

Pozdrawiam
Dorota Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: kinderbal!?
było razem z moja córką 13 dzieci!!! oraz kilkoro rodziców... impreza udała sie
nadspodziewanie, były zabawy, konkursy, nagrody, malowanie-rysowanie, baloniki,
puzzle z pocztówek, wszystko w mojej własnej "aranzacji", no i oczywiście
tort!, który wszystkim smakował... strat zero, wszyscy zadowoleni, moja córka
także, dostała masę prezentów, wszystkie trafione, ogólnie jestem bardzo
zadowolona i pozytywnie zaskoczona ...niektórzy rodzice poszli, inni zostali,
zjedli szarlotkę i kanapki, nawet kawę-herbate im zrobiłam w =tzw,.
międzyczasie, którego nie ma, mąż 7/8 imprezy przesiedział ze znajomym w
pracowni, przyszedła jak goście wychodzili... jedyny negatywny skutek uboczny -
w niedzielę rano mój kręgosłup odmawiał posłuszeństwa... pozdrawiam - maria Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: w co bawia sie trzy letni chlopcy?
samochody
pociagi
malowanie
rysowanie (bazgranie raczej)
puzle dwuelementowe (w Lidlu kiedys dopadlam)
budowanie wysoooooookiej wiezy z klockow
bawi sie w gotowanie i jedzenie
gra na gitarze (rzepoli raczej)
tanczy przy teledyskach z tv
namietnie uczy sie... czytac - glownie na markach samochodow
bawi sie a kompie moim poza tym i ma z tego ucieche - ostatnio puszcza sobie
jakies filmiki i psach i zasmiwa sie ze malo z krzesla nie spadnie
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jakie zabawki dla 1,5 roczniaka?
Tos(19 miesiecy) uwielbia ksiazeczki,puzzle drewniane i te z serii
baby trefl,zabawe kolejka,wszelkie zabawy plastyczne
(malowanie,rysowanie,ciastolina),klocki,jezdzik, no i oczywiscie
auta i kopanie pilka
z zabaw na krotko to garnuszek na klocuszek(sortuje klocki w minute
i po zabawie),konik bujak,wszelkie zabawki z ikei(wbijanka i taka co
sie przesuwa kulki)
odrzucilo go zupelnie od zabawek dzwiekowych i wlasnie sprzedaje je
na allegro
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Rysowanie 3 latka
Po pierwsze nic na siłę bo się zrazi, na razie dużo lepcie z
plasteliny/ciastolony, róbcie ciasto i wyrabiajcie je rękami,
drzyjcie papierki, ćwiczcie "chwyt pensetkowy" zbierając rozsypane
zapałki, kamyczki, fasolki itp. Można je wrzucać do butelki,
naklejać na kartkę posmarowaną klejem, wciskać w ciasto, masę solną,
plastelinę.
Gdy rysujecie - lepiej by dziecko stało przy niskim stoliczku (tak
by ręka była lekko opuszczona i pracowała luźno. Warto malować
farbami. Dobrze robi malowanie/ rysowanie na tablicy, sztalugach,
kartce przymocowanej na ścianie (generalnie w pionie).
Ważne by to czym dziecko rysuje "miękko", lekko naciskane rysowało
by nie wymagało mocnego nacisku.
Większość dzieci trzyletnich nie potrafi jeszcze dobrze trzymać
kredki więc bez paniki. Trzeba ćwiczyć na wesoło i cierpliwie
czekać aż sie nauczy. A na rysunki macie jeszcze czas - chwalcie za
ładny dobór kolorów!
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Plusy i minusy przedszkola-proszę o radę
pewnie genralizowac nie mozna, ale moim zdaniem chlopiec potrzebuje zabawy z
rowiesnikami, nie tylko z mlodszym bratem.
dziewczynki sie lepiej adaptuja w wielu sytuacjach, w wieku 6lat sa znacznie
czescie gotowe do pojscia do szkoly, poddania sie "dyscyplinie" jako takiej,
czyli ze jest jakis rytm itd. chlopcy sa generalnie bardziej zywi, mniej pilni
i dokladni na poczatku w nauce, wiec rok wczesniej przed zerowka taki trening
by sie przydal. w grupie dzieci tez przeciez "walcza o dominacje" w starciach z
mlodszym bratem, zapewne ten starszy jest zawsze gora, a jesli idzie na
ustepstwa to z wlasnej woli, w grupie rowiesniczej trzeba sobie to czy owo
wywalczyc, umiec sie dogadac z zupelnie obcymi dziecmi, na czesto zupelni
innych zasadach niz w domu. w pzredszkolu np. nie ma moje zabawki tylko wspolne
itd.. w dodatku inne zabawki, chlopcy w tym wieku maja juz duzo wspolnych
tematow, moim zdaniem w tym wieku przedszkole jest nieodzowne, skoro wysylamy
dziecko do zerowki obowiazkowej, to jest dobry trening. a poza tym zadna mama
czy babcia nie zapewni tylu atrakcji (oczywiscie zalezy od programu
przedszkola) ale czesto panie wych maja wiele pomyslow na malowanie, rysowanie,
klejenie, i w ogole nawet uladanie przedsztwien na dzien mamy czy inne ucza
wielu rzeczy i sa na opewno atrakcja. a jesli w dodatku nie musialby chodzic na
caly dzien to super, bo i wilk syty i owca cala.
pozdrawiam
kama
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: sztuka ( plastyka) w przedszkolu- warto??
sztuka ( plastyka) w przedszkolu- warto??
Witam wszystkich w czerwcu skończyłam uczelnię artysztyczną i zaczynam się
rozgladać za pracą- a że uwielbiam zajęcia z dziećmi (podobno mam podejście)
chciałam Was zapytać- co sądzicie o zajęciach ze sztuki ( malowanie,
rysowanie, rzeźba- wiem że dzeciaki uwielbiają ugniatać cuda z gliny itp.).
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: sztuka ( plastyka) w przedszkolu- warto??
Warto w przedszkolu, domu kultury i gdziekolwiek indziej!
Znam sporo rodzicow, ktorzy chetnie przyprowadziliby dzieci na takie zajecia.
Moze warto dla proby zrobic je w jakims domu kultury/przedszkolu w weekendy
(wynajac sale)?
ALBO po prostu zaczac wspolprace z przedszkolami (panstwowymi i prywatnymi)?
Zajecia w przedszkolu typu wyklejanie, rysowanie i malowanie sa oczywiscie
robione ale rzezba, ceramika, glina czy majsterkowanie/zajecia
techniczne/robienie czegos (pacynek, misiow, aut, karmnikow itd) juz
czesciej "lezy". Tak wiec pole do popisu jest. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: opinie na temat przedszkola na Debinki- Gdańsk
Dzieciaki nie wychodzą na dwór jak są jakies zajęcia dodatkowe i po prostu nie
ma na to czasu- a tak, to raczej wychodzą... maluchy i średniaki głównie na plac
zabaw, no ale to jeszcze małe dzieci, strach wyjść na ulicę z takimi maluchami,
muszą najpierw nauczyć się chodzenia w parach, przechodzenia przez ulicę itp.
Takie wyjścia dalej niż na plac są, ale faktycznie rzadko.
Grupy niby są duże, ale tak naprawdę nigdy nie było kompletu- a we wrześniu do
średniaków przychodziło ok. 14 osób tylko.
Lepienia z plasteliny faktyczniew chyba nie ma, ale rysowanie i malowanie jest...
"Pomoc" zajmuje się dziećmi od 6.30 do 8.30 i od 15.30 do 17tej- tylko, że
czasem dyżur w tych godzinach mają również nauczycielki. No i w czym gorsza jest
"pomoc"? Pani Ela np jest bardzo fajna i miła. Co prawda dziś rano była jakaś
taka, że ledwo głowę podniosła jak mały wszedł, no ale o 8.30 już przychodzi ta
"właściwa" pani. Trudno wymagać, żeby kobiety pracowały codziennie od 6.30 do
17.00.
Myślę, że nigdzie nie jest idealnie, a tu w przedszkolu jest w miarę OK.
A co masz na myśli mówiąc, że to przechowalnia? Przecież jednak sporo dzieciaki
tam robią... Najważniejsze, że dzieci zadowolone i że się sporo tam nauczyły! Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Do mam maluchów z I grupy - czy panie ... Długie.
No widzisz, a ja pytam o rytmikę, o malowanie, rysowanie i społeczne
przystosowanie synka . Nie pytam o to wszystko jednorazowo, ale
codziennie choć jedno pytanie chciałabym zadać, a nie mam komu...
No, bo przeciez nie Pani, która jest z synkiem pół h od 16tej w
zbiorczej grupie .
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Przedszkole Smerf Odkryta 41 G i H
nik3333333 bardzo dziękuję za wypowiedż, natchnęła mnie optymizmem.

Możecie mi napisać jak wygląda dzień trzylatka w przedszkolu?
Martwię się trochę jak na tak małej powierzchni wygląda zorganizowana zabawa np.
malowanie, rysowanie, lepienie. Nie zauwaźyłam w salach stolików.
Widziałam natomiast m.in. 3 wózki z lalkami i tak się zastanawiam jak tam dzieci
nimi jeżdżą?
Pozdrawiam serdecznie
Ania Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: dzień nauczyciela w przedszkolu
Edytko, czy mogłabyś mi na priv napisać przepis na takie ciasteczka? Marzę o
tym, żeby zrobic je z dziećmi a nie znam żadnego dobrego, prostego przepisu. No
i czym je ozdabialiście?
Bardzo proszę

Uważam że te ciasteczka dla pań to idealny pomysł!

Mój 5-latek zaniósł czekoladki, bo nie miałam lepszego pomysłu. Trochę się
obawiałam, bo całe życie nie znosiłam "lizusów" ale znajome mające dzieci w
młodszej grupie w tym samym przedszkolu mnie przekonały, że "to przecież TYLKO
jedno pudełeczko, NIC WIELKIEGO. Nie prezent tylko dowód wdzięczności, żeby
wiedziały, że docenia się ich pracę." I to mnie przekonało...

On pamiętał o tym, że ma być odświętnie ubrany, powtarzał to i rano przy
ubieraniu pamiętał

Chociaż razem z nim przyszły do przedszkola jeszcze 3 dzieci: dwa nie miały nic
a jedna dziewczynka, podekscytowana, dzierżyła własnoręcznie wykonaną laurkę.

Moje dziecko nie rysuje pięknie, w ogóle nie lubi rysować i malować, więc w
przyszłym roku najlepiej ciasteczka Bo lubi "kucharzyć" )) Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: które przedszkole wybrać na Ursynowie ?
Cześć,
niestety już nie spaceruję - pracuję, ale chłopaki spacerują z nianią lub z
babcią.
Zajęcia w przedszkolu są prowadzone we wtorki w godz. 17-19 (25pln za jedne
zajęcia - można przyjść pierwszy raz na próbę) - 2 latki też przychodzą. Mozna
przyjść bez zapowiedzi, albo zadzwonić, zeby pogadać jak się ma jakieś
wątpliwości (chcesz to wyślij mi e-maila - beata32@poczta.onet.pl to Ci wyślę
kontakt - zresztą info o tych zajęciach też znalazłam gdzieś na forum -
prowadzi je panie, która na forum ma nick ehania). Na zajęcia składa się -
zabawa własna / wspólna dzieci - zabawkami dostępnymi w przedszkolu. Potem
zabawy ruchowe - piosenki śpiewane i pokazywane. Potem zabawy manulalne -
róznie, malowanie, rysowanie, wyklejanie - na wiosne sadzili roślinki, które
teraz obserwujemy jak rosną. Maciuś bardzo lubi te zajęcia. Naprawdę polecam.

Pozdrawiam

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czerwiec 2004 - część V
Hm dziewczyny bawią sie trochę razem ale i kłótni przy tym nie brakuje,
najczęstszej gotują dla lalek. Ola raczej malowanie, rysowanie czy
ciastolinowanie robi wtedy gdy ma na to ochotę, nie powiem nawet się wtedy
skupia ale są dni, że nie potrafi na niczym. A szuflady pełne różności to
zdecydowanie najlepsze i najciekawsze zajęcie
Niestety najczęściej bawią się w zgodzie jak coś łobuzują lub robią bałagan. Co
do sprzątania to różnie ale nie jest źle

Pytam się dziewczyn co robimy i w co się bawimy. Czasem chcą po prostu usiąść i
czytać książeczki. Julka czyta na głos nam Nic na siłę
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: grudzien 2002
Cześć wszystkim, widzę że jest nas coraz więcej, super. Nasze dzieciaczki rosną
i staja się coraz bardziej samodzielne, więc trzeba mieć nadzieję że wasze
zaczną sikać do nocnika a moja mała sama zasypiać, bo jak narazie nie zdarza
jej się to zbyt często a właściwie prawie nigdy...Jeżeli chodzi o
zainteresowania to Julka lubi rysować i malować farbami. Na razie same kreski i
kółka ale jest z nich bardzo dumna, z każdym obrazeczkiem biegnie i pyta " i
jak?" Jest słodka. I bajki lubi oglądać, teraz Piękna i Bestia jest na topie,
to pod wpływem starszej siostry. Acha, i jeszcze wieczorkiem przed spaniem
muszę czytac jej bajki, czasem padam z nóg, ale Juleczka mamusi nie odpuści, no
cóż mus to mus. A od paru dni przeżywa jakiś kryzys dwulatka, jak coś jej nie
pasuje to warczy i mówi " to ide do Kuki do pokoju!" i idzie do swojego pokoju.
To jest śmieszne, choć czasem mnie wkurza, ale nie potrafie na nią krzyknąć,
nawet jak samą siebie przechodzi. No a jeżeli chodzi o zdjęcia moich pociech,
to próbuję je umieścić ale nie wychodzi mi to, bo cały czas pisze niepoprawny
format zdjęcia, moze coś poradzicie? Pozdrowionka! Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: KWIETNIOWE DZIECIAKI 2003 cz.2
rowerek
Hej
Co do rowerka to Kubuś od Bożego Ciała pedałuje sam, bardzo mu sie podoba jazda
na rowerza, druga pozycja to puzzle i układanki, trzecia rysowanie i malowanie,
a pozycja the best to bieganie i krzyczenie, wygłupy i takie tam "ruchowe
zabawy".
Pozdrawiamy
Iwona
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: bez przedszkola
Moje dzieci, co prawda, chodzą lub chodziły do przedszkola, ale w zerówce była
spora grupa dzieci, które nie uczęszczały do przedszkoli. Wychowawczyni
polecała rodzicom: zabawę "sznurki - dziurki" - to gra polegająca na
przeplataniu sznurowadeł przez otworki w tekturce, wszelkie klocki, które
trzeba łączyć na różne sposoby, rysowanie, lepienie, malowanie nie tylko
pędzlem, ale także gałganem, palcami, gąbką itp. Przyklejanie, wydzieranie itp.
To z rozwoju manualnego. Jeśłi chodzi o literki to dzieciaki uczą się tego
właśnie w zerówce, lae sporo powinny uczyć się wierszyków i piosenek, bo
ciwiczą pamięć. Dobra jest też gra MEMO, bo właśnie ćwiczy pamięć i
spostrzegawczość. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: jakie zabawki?
Lego! Dużo klocków z różnych zestawów wymieszanych
Jakaś gra planszowa typu chińczyk plus warcaby.
Resoraki.
Zestaw do rysowania i malowania, plastelinę.
Dużego pluszaka, żeby mozna było z nim trenować zapasy.
Ksiązki, do czytania, do kolorowania, komiksy.
Pierdoły z McDonalda i gazetek typu Donald (jakies skaczące fasolki).

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Harry Potter i 7-latek
I co ma robić zamiast czytania? Masz jakies atrakcyjne propozycje?
Wzrok niszczy także - ogladanie telewizji, komputer, odrabianie lekcji,
rysowanie i malowanie, szycie, haftowanie.
Masz czas, by zająć się córką?
A jaka ta wada wzroku? Bo mój syn ma -5,5 i żaden okulista nie kazał mu
ograniczyć czytania...
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Szkoła podstawowa-
Szkoła podstawowa-
Zastanawiam się dlaczego program szkoły podstawowej jest taki durny.
Po co dzieci uczą się gry na flecie. Zabiera to mnóstwo czasu a potem w życiu
doroslym nie jest to do niczego potrzebne. W sobote moja córka poswięciła 2
godz aby nauczyć się ody do radości bethovena. Czyz to nie głupota?
Przecież mogła pouczyc się innych przedmiotów np matmy, angielskiego.
w czwartek zaś ma klasówkę z plastyki. Za moich czasów plastyka polegała na
malowaniu róznymi technikami, lepieniu z modeliny, plasteliny. Przeciez jest
tyle ciekawych sposobów na malowanie, rysowanie. Po co robią dzieciom
klasówkę z technik malarstwa. Zaznacze że moja córka jest w V klasie. Czy w
życiu dorosłym to się jej do czegoś przyda. Czy na egzaminie do gimnazjum
bedzie takie pytanie?. Pewnie nie.
Kolejny przemot to religia- robienie jakis durnych bębenków. Na szczęście to
przedmiot dodatkowy więc mozna go zyczajowo "olać" Zastanawiam się czy nie
wypisze dziecko z tego przemiotu, ponieważ Pani która go prowadzi przerasta
sama siebie w zadawaniu idiotycznych prac domowych.
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: czy to są sprawiedliwe oceny?
Ja Was nie rozumiem!
Analizując wypowiedzi mam dochodze do wniosku, że dziecko nie musi do szkoły
niczego przynosić, bo nie ma pieniędzy i rodzice musżą mu to kupić! Piszecie o
włóczce, ale czemu nie o bloku, kredkach, cyrklu, linijce itp. W końcu nikt Was
nie zmusi do kupienia tych rzeczy.
Druga rzecz: jedne mamy się złoszczą, że robi się dzieciom sparwdzian z
plastyki czy muzyki, a innym przeszkadza, że dzieci mają wykonać instrument czy
pracę plastyczną. Technikę wybiera nauczyciel, bo chce, aby dziecko oprócz
rysowania czy malowania nauczyło się inaczej wykonywać prace plastyczne. No to
albo, albo!
I po trzecie: prace domowe dla klas 0 - III są pracami angażującymi rodziców.
Ale to chyba miło, że mama czy tata zrobi coś fajnego razem z dzieckiem, jak
choćby przespaceruje się po lesie. I zupełnie nie wiem co ma do tego posiadanie
aparatu cyfrowego! Do dziś go nie mam!
Sama bardzo lubię robić różne prace palstyczne z moimi córkami, chociaż
pracuję. One też to uwielbiają. I nie jeden raz muszę coś kupić: a to bristol,
a to brokat, listewki i inne takie! Ale jaki potem jest efekt!
I na koniec co do niesprawiedliwych ocen - trzeba o tym porozmawiać z
nauczycielem! Ale weźcie pod uwagę, że on też musi jakoś wystawić ocenę. To
chyba normalne, że najlepszą dostają ci, którzy najlepiej pracowali - czyt.
najwięcej. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Zadania domowe dla rodziców
Nie dogodzisz. Jedni będą jęczeć, że w szkole się zmusza dzici do
wkuwania suchych faktów, a inni, że się im każe uprawiać twórczość
nie wiadomo po co. I tak źle i tak niedobrze.
Nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek odrabiał leksje ze mną, nie
mówię już o tym, żeby za mnie.
Malowanie, rysowanie i wyklejanie wyrabia tzw małą motorykę. Skoro
dzieci już prawie niczego nie piszą, tylko uzupełniają luki albo
zakreślają odpowiedzi w testach, to niech chociaż na plastyce ich
ręce troszkę popracują.
Wkurza mnie to labidzenie nad biednymi dzieciątkami, które mają tak
strasznie trudne życie, bo im zła pani kazała napisać wierszyk.
Czytanie za trudne, pisanie też, liczenie nikomu niepotrzebne,
rysowanie głupie. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Poradnik dla rysujacego 12-sto latka.
A ja uważam, że to całkiem dobry pomysł. Moja 8-letnia córka też bardzo ładnie
rysuje i maluje. W szkole chodzi na zajęcia plastyczne i miałam nadzieję, że tam
dowie się o pewnych zasadach nt. rysowania i malowania. A pani niestety tylko
mówi np. dziś namalujcie choinkę. Nie powie, że przed malowaniem zadanego tematu
warto najpierw zamalować całą kartkę tworząc tło, nie wyjaśni zasad rysowania w
perspektywie, itd. Dlatego sama też noszę się z zamiarem kupienia takiego
poradnika, tym bardziej, że w szkole plastyka już nie jest przedmiotem obowiązkowym. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Do mam których dzieci nie lubiły rysować
Nie lubiałam rysowac, nie mam zdolności plastycznych. W podstawówce
uczyłam sie na piatki i miałam świadectwo z paskiem. w liceum
podobnie. bardzo duzo czytałam a nienawidziłam rysowania ani
malowania. jako nastolatka robiłam na drutach- to mi wychodziło
nieźle.
Córka bardzo utalentowana plastycznie tez z nauka radzi sobie
swietnie. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: umiejętności plastyczne
Nie wszyscy muszą być zdoln plastycznie. Moja córka jak namalowała
godło Polski, to nie wiedziałam co mam powiedzieć
Wygladał tak: dziób wykrzywiony w bok, skrzydła opadłe w dól, kolor
nie biały a prawie przezroczysty, do tego wychudzony.
Pytam corki co sadzi o tym orle? Ona na to, mamusiu ten orzeł, jak
patrzy na wszystko w Polsce to nie jest tak dumny jak był kiedyś.
Odpowiadam jej, ale mialas namalować godło, a twoje wyglada inaczej.
Tak, moje godło jest takie, jakie powinno być.
I jak byś oceniła pracę córki?? Według niej to idealny obraz, wedlug
oceny nie???
Mi sie podoba i nadal budzi w nas usmiech na buzi
Nie martw sie rysunkiem, a pisanie mozna wyćwiczyć, zresztą jak ma
pisać dziecko w zerowce i 1 klasie.
Ładnie pisza dzieci, które wczesniej zaczęły pisac i więcej czasu
miały na cwiczenie rączki.
Natomiast rysowanie i malowanie? Nie każdy moze być artystą


Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: do mam których dzieci nie chodziły do przedszkol
Moi synowie nie chodzili do przedszkola /no moze z wyjątkiem
półrocznego przedszkolnego eksperymentu/. Żadnych późniejszych
problemów z niczym, przeciwnie.
Ale...było ich dwóch prawie w tym samym wieku /2 lata różnicy/, pół
dnia spedzali na podwórku z kolegami, wieczorem zapędzic do domu nie
można było. Ja w domu dużo sie z nimi bawiłam w zasadzie w takie
rozwijajace zabawy, podobnie jak w przedszkolu tzn czytanie,
rysowanie, lepienie, malowanie, różne gry, piosenki, wierszyki.
Za to dzieci nigdy nie chorowały /poza tym półrocznym pobytem w
przedszkolu kiedy to w zasadzie wyłącznie chorowały/, były radosne,
wyspane i doskonale rozwijały sie pod kazdym wzgledem. Nieprawda, że
dzieci "nieprzedszkolne" gorzej radzą sobie w szkole i życiu.
Ja dawno temu chodziłam do żłobka, przedszkola itd i uważam że moje
dzieci radzą sobie lepiej ode mnie w porownywalnym wieku, są
bardziej otwarci, śmielsi i przedsiebiorczy. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Co robić z dziećmi w deszczowy dzień
1) Poczytać im baśnie
2) Przebieranie za rózne postacie
3) Bańki mydlane
4) Rysowanie
5) Malowanie palcami
6) Pieczenie kruchych ciasteczek różnych kształtów
7) Lepienie figurek z plasteliny
8) Nagrywanie kasety magnetofonowej z ich występami
9) Opowiadanie bajek
10) A JESZCZE MOZNA DZIECI POPROSIC O PODPOWIEDŹ ) Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Podpowiedzcie o co to chodzi w tym zachowaniu.
mama303
mama303 napisała:

> No a jak to sie ma do Twojej pierwszej wypowiedzi o tym nadmiarze
> atrakcji?
> Ja sie pogubiłam

Już Ci odpisuję
Muszę się wykazywać kreatywnością np
malowanie, rysowanie, układanie puzelków szt 100 i to układa bez kaszlu,
śpiewamy, kleimy z ciastoliny, plasteliny a nade wszystko czytanie książeczek ot
to tak po krótce.
Bo jak się ciąta za mną i mówi "mamuś, mamuś zróbmy coś" to do dzieła.
buzka
monika
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: 2,5 latek problemy ze skupieniem
2,5 latek problemy ze skupieniem
mój synek ma 2,5 roku zaczęliśmy chodzić na takie rozwijanki dla dzieci w jego
wieku no i tu zaczynają sie schody. Nie wiem juz sama czy powinnam sie martwić
czy po prostu jest żywym dzieckiem. biega po sali nie chce siedziec przy
stoliku i rysować albo malować. Jak są zabawy ruchowy to w nich uczestniczy
bardzo chętnie. wiec wyglada to tak, że połowę zajęć wychodzę z
częstotliwością co 5 - 10 min z sali ( zającia są 2 godzinne) dopiero po 1
godz sie uspokaja. Pani powiedziała, że jej sie wydaje że on nie rozumie co
ona mowi i moje dziecko nie wiem co ma robić i trzeba mu zbadać słuch ponieważ
moje dziecko nie mowi w naszym języku płynnie tylko pojedyncze wyrazy( ja mam
odmienne zdanie - co prawda mogę sie mylić)moze problem polega na tym, że ja z
nim tam jestem i sobie pozwala na więcej ( dodam, że w grupie są prawie same
dziewczynki, wiec na ich tle on wyglada jakby miał adhd. Ja widze że on
chciałby sie bawić poszaleć a tam po 5 min zabawy juz trzeba usiaść i malowac
itp... Jego głownym zaiteresowaniem są samochody, helikoptery itp. śrubokręty
śrubki młotki.
Czy ktoś był na badaniach integracji sensorycznej z maluchem??? też mi to
zasugerowano.
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: rysowanie,klejenie itd.-co jest nie tak?
Ja jak miałam 4 lata podobno też nie lubiłam rysować ani malować, jak miałam 7
lat (to już pamiętam) nie cierpiałam w szkole jakichś wydzieranek malowanek,
jeszcze w liceum pani wyśmiewała moje rysunki na oczach całej klasy (bo były
naprawdę okropne, Wasze dzieci na pewno lepiej malują).
Raz mi się udało farbą namalować w zerówce bal maskowy, co się wszystkim podobał
(miałam 6 lat) to moja mam go do dzisiaj trzyma i chce w rami oprawić, biedna ma
jeden tylko taki rysunek ))
I żyję I to jak

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czy zaniedbuję dziecko w wychowaniu plastycznym?
Wg. mnie nie zaniedbujesz. Dziecko powinno przede wszystkim lubic malowanie czy
rysowanie. Edukacja plastyczna bardziej formalna moze nie zostac przez nie
zaakceptowana.
My (rodzice lub znajomi) czasem rysujemy cos dziecku (na wyrazna prosbe).
Czesciej staram sie zachecac go do samodzielnego rysowania czy malowania;
czasem proponuje ciastoline/plasteline. Ale jak nie ma ochoty to po prostu bawi
sie inaczej. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ataki histerii pomocy!!!!
atak histerii...
wcale nie jest tak że zajęta na maxa dzieko nie histeryzuje. moja córa jest
tego najlepszym przykładem, cały dzień ma zajęty: przedszkole, ciastolina,
malowanie, rysowanie, układanie, pomoc w gotowaniu, spacery...nie może
narzekać, czas wypełniony od początku do końca, a mimo wszystko miewa ataki
wściekłości. nie potrzebny jest jakiś wielki powód, wystarczy, że mama pierwsza
wejdzie na schodek, a rozpacz przeogromana... ja to nazywam naciąganiem struny
najważniejsza jest konsekwencja i niezmienność zasad. najpierw ostrzegam przed
konsekwencjami np. zakaz oglądania bajki (powtarzam dwa razy, a za trzecim
liczę do pięciu), wymierzam karę- bajki nie będzie. gdy to nie skutkuje stosuje
metode ignorowania karygodnego zachowania, nawet gdy "atak" trwa 30 min. nie
zagaduję, robie swoje np. czytam. gdy widzę że skończyła proponuję coś: puzzle,
klocki czy czytanie, bajki nie proponuję bo już raz powiedzałam że nie będzie.
jeżeli zaczyna od nowa, czekam aż skończy, ignoruję i znowu proponuję...
zazwyczaj jak sokńczy wariacje to sama przychodzi. dziecko potrzebuje jasnych
zasad i musi wiedzieć że to Ty rządzisz a nie ono. to Twoje słowo ma być
ostatnie. życzę cierpliwości i powodzenia. pozdrawiam
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Pięciolatek nie chce rysować!
Pięciolatek nie chce rysować!
Mam prawie 5 - letniego synka. Mały jest inteligentnym i wygadanym chłopcem, ale kompletnie nie chce nic robić manualnie ani rysować, ani malować czy lepić plastelinę. Zachęcam go na różne sposoby, kupuję piękne malowanki, kolorowe papiery, nożyczki - nie chce nawet wziąć do rąk. Zna już trochę liter , odróżnia kolory, ale nie chce sam niczego robić. Nie lubi również budować klocków, ani bawić się w piasku - żadnych prac manualnych. Powoduje to, że nie ma wyćwiczonej ręki ani lewej ani prawej, w zasadzie to czynności wykonuje raz jedną, raz drugą ręką, sama nie wiem czy jest leworęczny. Jeśli już nawet chce coś zrobić to szybko się zniechęca, denerwuje jak mu nie wychodzi i zostawia. Chciałabym w nim wyćwiczyć trochę wytrwałości i cierpliwości, ale nie wiem jak? Macie podobne doświadczenia ze swoimi maluchami - proszę o radę! Jakie układanki, albo ćwiczenia możecie polecić.Jak zachęcić , ale nie zniechęcić? Jula Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Co rysują 3-latki?
No to wreszcie mogę się w czymś pochwalić. Moja córeczka (w lutym skończy 3 lata) zaczęła nadzwyczaj szybko rysować i malować. Etap głowonogów chyba całkiem "przespaliśmy", bo już w wieku dwóch lat potrafiła narysować auto (przypadkiem) ale człowieka już całkiem świadomie. Teraz chłopczyki i dziewczynki są już opanowane do perfekcji (oczywiście różnią się między sobą: dziewczynka ma spódniczkę i długie włosy, chłopiec odstające uszy - nie wiem czemu), rysuje domek, słoneczko, chmurki, drzewa, kwiatuszki, grzybki w trawie (inne muchomory, inne prawdziwki), auto, traktor, a ostatnie osiągnięcie - ptaszek. Wszystkie te rysunki można rozpoznać bez problemu, tylko kolory są często abstrakcyjne (np zielony nos, czy różowe liście przy kwiatuszkach). Wygrała już nawet w jednym konkursie plastycznym maskotkę. Jest tylko jedna rzecz, która mnie zastanawia. Ona wszystko robi prawą rączką, (oko i nóżka też raczej tendencja na prawą stronę), maluje farbkami prawą, a kredki i długopis trzyma w lewej. Co o tym myślicie? Czy to bez znaczenia jeszcze w tym wieku? Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: jak zmienić agresywne dziecko?
Ilonko Nie znam sytuacji, która spowodowała napady agresji u Twojego synka, ale myślę, że chyba najlepiej byłoby przeczekać. Nie wiem, jak to już długo trwa, ale może byłoby dobrze znależć jakieś zajęcia (malowanie, rysowanie, gimnastykę), które troszkę by go wyciszyły. Spróbuj, może się choć trochę uda. Tłumaczenie 3 latkowi pewnych rzeczy chyba nie przyniesie efektu, jeśli jest on zapiekły w swojej złości. Wydaje mi się, że czas i poczucie,że ma w Tobie oparcie załagodzą troszkę jego strach. Bo podejrzewam, że to właśnie strach może być przyczyną jego brzydkiego zachowania. A może dobrze byłoby odwiedzić jakiegoś psychologa dziecięcego? Tyska Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: książka "jak rysować" -czy warto kupić ją 7-latce
książka "jak rysować" -czy warto kupić ją 7-latce
Witam. Czy ktoś z Was może powiedzieć coś dobrego (lub niedobrego) o
ksiązce 'Jak rysować i malować zwierzęta" i "Jak rysować ludzi" D.Craig ???
Zamierzam kupić ją przez internet 7-latce na gwiazdkę, wcześniej chętnie
przeczytam opinie na jej temat - na razie wydaje mi się, że to moze byc fajna
ksiązka. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: rysunki czterolatka
Mój 5 latek jeżeli już go naleci ochota to maluje farbami, i szczerze powiedziawszy to całkiem łądnie. Natomiast malowanie/rysowanie kredkami to nasza zmora. Nie zmuszam go bo ja absolutnie nie mam talentu artystycznego, tak jak większość naszej rodziny. Pamiętam co nieco z mojego dzieciństwa, ile się upłakałam gdy musiałam coś narysować. Aż boję się co będzie gdy od września pójdzie do przedszkola.
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Co potrafi 3-latek?
Co potrafi 3-latek?
Przyglądam się Oli i zastanawiam się czy fakt że nie jest w stanie skupić się
na grze, puzzlach dłużej niż 5 minut to sprawa jej temperamentu czy wieku,
czy jeszcze innych czynników. Ola dostała wielkie puzzle piankowe i
próbowaliśmy z nią układac ale ona robi to do góry nogami, dopasowuje
elementy bz sensu, jak prosimy żeby chwilikę popatrzyła, naprowadzamy ją to
ułoży element, ale żeby całość, ba połowę to nie ma mowy - tanczy, rozgląda
się, bawi się w częstowanie nas wafelkami (puzzlami), i nawet zachęta w
postaci nagrody dla tego kto ułoży pierwszy układankę nie pomaga.
Puzle to tylko przykład, z rysowaniem i malowaniem jest podobnie - nic nie
jest nawet odrobinę podobne do tego co ona nam mówi - tylko bazgroły.
Zastanawiam się czy trzylatki takie są czy córka jest taka rozkojarzona albo
nie przejawia talentów powiedzmy artystycznych? Poza tym świetnie mówi,
kojarzy, jest sprytna, lubi słuchać bajki, ładnie bawi się z wyobraźnią,
układa scenki i rymuje z głowy. Tylko jak chcemy nauczyć ją jakiejś zabawy
któa ma zasady zaczyna się problem.A Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Co potrafi 3-latek?
dzieci nasiakają wiedzą czerpaną z zabaw mimowolnie, cos co sprawia kłopot, za tydzien, miesiąc moze byc juz jak bułka z masłem. Poza tym nauką i zabawą moze byc wszystko to co nam nawet do głowy by nie przyszlo. wszystko co sie dzieje w domu moze byc okazja do nauki przez zabawe, usprawniajacą zdolnosci manualne dziecka. chocby segregowanie rzeczy do prania-kolory, zamiatanie zmiotką- precyzja ruchu, lepienie z resztek ciasta na makaron, tudziez pierogi-sprawnosc rączek. Namawiam do pomyslowosci ale i prostoty w zastawianiu dziecku "pulapek intelektualno-sprawnosciowych.
akurat mojemu dziecku takie zabawy jak ukladanie puzzli, malowanie, rysowanie , lepienie nie sprawiają trudnosci, to są wrecz jedyne rozrywki ktore są ja w stanie na dłuzej zatrzymac w jednym miejscu. ale najwieksża frajde sprawia jej bycie ekspertka od pomagania mamie.

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Kochani opanujcie sie.......
"programowe"
Zwykle bawimy się bardzo spontanicznie, i to na ogół syn wymyśla w co chce się
bawić.
Ja jednak ostatnio często podsuwam mu zabawy mające na celu wyćwiczenie dłoni:
i tak: mamy specjalną zabawkę - powyginane druciki z kulkami - przesuwamy
je wzdłuż drucików,
inna zabawka to cały sprzęt: śrubokrety i inne części do tworzenia konstrukcji,
poza tym: lepienie, malowanie, rysowanie,
gdy syn nie chciał bawić się nożyczkami to kupiłam mu takie, które tną ząbki
i to mu się spodobało, gdy nie chciał rysować,
to bawiliśmy się w bitwy rysunkowe, kartkę dzieliłam na pół
i wygrywał ten kto dostał się do połowy przeciwnika i zamalował ją,
lubimy tez wszelkie wyliczanki na paluszkach, typu:
idzie kominiarz po drabinie i inne.

To tyle na razie,
a tak w ogóle to ja nieźle bawię się z moimi dziećmi - pewnie sama jeszcze
jestem trochę dzieckiem, choć...wiekowo nikt by nie pomyślał.

Podzieliłam wypowiedź na 3, mam nadzieję, że doczytałaś,
a teraz kończę, bo córka już marudzi,
K. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Niechęć do rysowania
A ja znam, mojego 11-letniego synka. Nie cierpiał i w dalszym ciągu nie lubi
rysować i malować. Jedynie z plastyki ma gorszą ocenę bo nie przykłada się i
już.
A dysleksji i dysgrafii nie ma, mimo że jego pismo wzorem kaligrafii nie jest.

Ponoć jedna z metod przy ocenianiu podatności dziecka na dysleksję to fakty,
czy odróżnia lewą stronę od prawej. Ale nie wiem w jakim wieku, moje dzieci w
wieku 3 lat rozróżniały, a Twoje?
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Niechęć do rysowania
Znam wiele dzieci,ktore nie cierpialy rysowania i malowania w wieku 3 lat,a 2-3
lata pozniej im przeszlo.Znam tez takie,ktorym nigdy nie przeszla niechec do
rysowania.Umieja za to duzo innych rzeczy i to na duzo wyzszym poziomie,niz
rowiesnicy.Zadne z tych dzieci nie jest dzis zadnym "dys" i uwazam,ze nalezy
baaardzo ostroznie tego typu slow uzywac.Najlepszy przyklad mam w domu-rysunek
techniczny,trojwymiarowy,detale opanowane do pefrekcji,a kolorowanie,to
wg.dziecka strata czasu.Za to material trzech klas z matematyki przerobiony w
ciagu jednego roku.Pozdrawiam.
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: 4-latek, nie rysuje
Lea - mój Maksio też nie chce rysować, on unika wszytskiego co ma związek z
rysowaniem, pisaniem, malowaniem, nie chce nawet próbować, zachęty nie
działają, za to łamie kredki. Pisałam nawet o tym na forum ale od razu zostałam
nazwana nawiedzoną mamuśką, która chce zrobić z 3-latka Picassa Ludzi wogóle
nie rozumieją jak o tym mówię, nie rozumieją, że dziecko WOGÓLE, ZUPEŁNIE nie
chce rysować. Ja się martwię, że będzie miał trudności w szkole On nawet
kreski nie chce postawić Poza tym motorycznie jest nad wiek rozwinięty. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Nierysujący 5-latek
mielismy podobny problem. Nasz synek kategorycznie odmawiał rysowania i
malowania, żeby się uspokoić, poszliśmy do poradni psych.-ped., pani
rzeczywiscie nas uspokoiła i poleciła czekać spokojnie, ewentualnie łagodnie
namawiać, ale bez krzyków i płaczu. Nie chce rysować, niech nie rysuje - ma
jeszcze czas.
No i stało się: w tej chwili synek ma 5 lat i 5 m-cy i od mniej więcej 3
miesięcy zabrał się rysowania. Może arcydzieła to nie są, ale przynajmniej
ćwiczy łapkę
Nie martw się na zapas. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Nierysujący 5-latek
kaldko napisała:

> mielismy podobny problem. Nasz synek kategorycznie odmawiał rysowania i
> malowania, żeby się uspokoić, poszliśmy do poradni psych.-ped., pani
> rzeczywiscie nas uspokoiła i poleciła czekać spokojnie, ewentualnie łagodnie
> namawiać, ale bez krzyków i płaczu. Nie chce rysować, niech nie rysuje - ma
> jeszcze czas.

Tak to jest z bezplatnym leczeniem.Ludzie calymi dniami i tygodniami wystaja w
kolekach do kolejnych specjalistow,az wreszcie specjalista powie to,do czego
samemu mozna bylo dojsc.
"Spokojnie czekac,bez krzyku i placzu"
Czy rzeczywiscie trzeba isc do specjalisty,zeby to uslyszec??
Bo gdyby trzeba bylo zaplacic za wizyte,to moze by sie spokojnie poczekalo,bez
krzyku i placzu.

> No i stało się: w tej chwili synek ma 5 lat i 5 m-cy i od mniej więcej 3
> miesięcy zabrał się rysowania. Może arcydzieła to nie są, ale przynajmniej
> ćwiczy łapkę
> Nie martw się na zapas.
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Cwiczenia zwiekszajace kreatywnosc
malowanie, rysowanie, rzeźbienie
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: prośba o linki, proste porady o technikach malowania


bpaczek <bpaczek.WYT@gazeta.plwrote:
Czy ktoś bardziej obeznany mógły podać mi namiary na strony, gdzie w bardzo
prosty sposób podane są ogólne informacje o tym jak rysować i malować
różnymi technikami. Chodzi mi o absolutne podstawy, żeby ktoś, kto chce
sobie tylko spróbować miał z grubsza orientację o warsztacie.
Bardzo interesowałyby mnie obrazki z kolejnymi etapami powstawania np.
akwareli, plus ogólne zasady i opis rodzaju papieru, pędzli itp. Albo jak
wygląda ten sam obrazek malowany różnymi technikami. W goglach wyskakują mi
tylko księgarnie internetowe, ewentualnie plastyczne zabawy z dziećmi.
Przeczytałam cały wątek poniżej z odpowiedziami dla kogoś, kto prosił o
porady co wybrać, tam było kilka fajnych linków, mogę prosić o jeszcze? Jest
takie coś po polsku? Potem niestety trzeba będzie wydać trochę kasy na
konretny podręcznik.


To pewnie moj watek czytales na tej grupie.
Jezeli interesuje cie akwarela, niewiele pomoge, bo ja wybralem pastel.
Generalnie jest to trudna technika, nie jest to technika kryjaca (nie da
sie zamalowac bledu). Trzeba mocno uwazac przy nakladaniu farby aby nie
robily sie kleksy i inne zabrudzenia, sa techniki malowania mokrym na mokre,
mokre na wilgotne, itd. Trzeba miec zatem znaczna wprawe i dobra technike
aby uzyskiwac dobre rezultaty (ale doscigniecie np. Falata wydaje mi sie
nierealne dla zwyklego smiertelnika).
Jest kilka rodzajow pedzli w akwarelach: szeroki do lawowania, malowania
nieba itp. rozleglych obszarow, a nastepnie pedzelki okragle i spiczasty
pedzel ("rigger"?), do malowania szczegolow.
To tyle co ja wiem, mysle ze bardziej zorientowane osoby moga pomoc
bardziej.

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Malowanie - co wybrac

Rafal T. <rafal_gr@vp.plwrote:
Bialy papier to najgorszy wybor jakiego mogles dokonać. Bo na tym
papierze wszytko musisz narysować poprzez odejmowanie światla od bialej
powierzchni. Kupuj arkusze Canson i Fabriano w kolorach szary, brąz,
ochra etc.


No to musze sie zaopatrzyc... Na szczescie swieta niebawem, to jakos tam
wkomponuje. :)

- opanuj rysunek olowkiem, weglem - kolor wejdzie pozniej


Wydaje mi sie, ze konturowy rysunek idzie mi niezle (wiem, na obrazku
prawa reka wyszla za mala, ale za pozno to zauwazylem).
Chyba, ze masz na mysli opanowanie cieniowania olowkiem.
(kiedys to cwiczylem, rysujac w liceum statki kosmiczne ze star treka ;)

- nie uzywaj kalki i takiego przenoszenia rysunku, zrob serie rysunkow
wstepnych - nawet 10 jesli bedzie tego trzeba a dopiero potem zacznij
rysowac to pastelami


Tylko moj sposob rysowania jest "od ogolu do szczegolu"--najpierw robie
bryle postaci, potem "rzezbie" szczegoly, wyszczuplam, wydluzam, itd, az
efekt staje sie zadowalajacy.
Pastelami, przy ograniczonej mozliwosci gumowania to byloby trudne.
Chyba, ze chodzi o to, abym na wstepnych rysunkach doszedl do takiej
wprawy by narysowac postac "od reki" ;)

- zwieksz format pracy na minimum 50 na 70 cm


Zeby wymiary na obrazie byly takie jak w rzeczywistosci?

- zastanów sie czy chcesz pastelami "rysować" czy "malować"


Interesuje mnie bardziej plama niz kreska, jezeli o to pytasz:)
(dlatego rozcieralem kolory) Ale kontury sa dla mnie tez wazne.

- intensywne kolory osigniesz kiedy dowiesz sie wiecej o teorii barw w
malarstwie. Kolory ktorych uzyles są bardziej "z glowy" niż z obserwacji
https://ssl.allegro.pl/item134915877_jose_m_parramon_kolor_w_malarstw...
ta ksiazka Ci wystarczy na początek


Dotad probowalem troche czytac o teorii barw w internecie, ale zgadzam
sie, ze tu by mi sie przydalo wiecej wiedzy, bo to potezne narzedzie. Coz,
nie da rady bez inwestycji, trudno:)

Dzieki za odpowiedz.

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: TABLET GRAFICZNY WACOM Intuos A4 ???
A mnie sie bardzo podoba. Trzeba sie troszke przyzwyczaic do powierzchni
tabletu, ktora jest troche sliska. Dla kogos, kto rysowal na papierze
wrazenie jest troche dziwne. Ale np. robienie masek w Photoshopie to
prawdziwa przyjemnosc, zwlaszcza skomplikowanych jak na przyklad wlosy itp.
Nie musze ciagle stukac po cyfrach, zeby zmienic przejrzystosc pedzla czy
jego grubosc, po prostu mocniej naciskam "patyk" i koniec. Rowniez rysowanie
sciezek wydaje mi sie latwiejsze (choc zaraz po przesiadce z myszy trzeba
sie troche przyzwyczaic). We FreeHand-zie piorko z opcja Caligraphic jet
rowniez interesujace (tak na prawde to moim zdaniem nie da sie korzysac z
tej opcji bez tabletu). Podobnie w Illustratorze. Co Paintera to juz
kompletny odjazd, aczkolwiek trzeba sie troche pomeczyc zeby zapanowac nad
wszystkimi ustawieniami. Painter pozwala min. na niemal dowolne
przypisywanie parametrow piorka (np. sily nacisku, pochylenia, kierunku
ruchu) do parametrow pedzla (grubosc, intensywnosc, kolor itd.).
Jest to na pewno idealne narzedzie dla kogos kto ma opanowane tradyjne
techniki rysowania czy malowania. Dla takiej osoby praca z mysza to jak
malowanie cegla. Ja zaczynalem od myszy i nie jestem jakos uprzedzony, ale
praca z tabletem jest na prawde ciekawa.I jeszcze co do wielkosci tabletu
mysle ze dla wiekszosci osob wystaczy A5 czy "maly" A4. Plastycy z
wyracowanym ruchem reki potrzebuja nieraz troche przestrzeni. Dla nich
tablet powinien byc wiekszy. Zawsze jednak pozostaje problem miejsca na
stole no i ceny.

Wiesiek Gesciak

Dariusz Slusarski wrote:
Robert Jezierski wrote:

| Próbowaliście używać Wacoma z różnymi programami?

Ja osobiscie kompletnie nie potrafie korzystac z tego wynalazku, ale
obok mnie siedzi wlasnie Ania - plastyczka, ktora przy pomocy tabletu
smiga w Photoshopie niesamowite malunki. Trudno to opisac, ale jak
zobaczylem to pierwszy raz to nie moglem uwierzyc, ze to nie sa skany
jakichs akwarelek. Kiedy zobaczylem na wlasne oczy jak to robi, to
zaniemowilem, bo nawet nie przypuszczalem ze da sie takie rzeczy robic w
Photoshopie (ktory jest w zasadzie do obrobki obrazu, a nie jego
tworzenia).
Podobno najwieksze mozliwosci przed tabletem otwiera Painter (musze go
Ani zainstalowac), natomiast jakos nie widzialem nigdy, zeby ktos
potrafil wykorzystywac tablet (w sposob dajacy wieksze mozliwosci niz
myszka) w programach do grafiki wektorowej.

Darek (s102)


Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Pytnanie lamera

Spectro wrote:

Co do tej ksiazki. To jaka polecacie


Polecam "Jak rysowac i malowac" Briana Bagnalla. Przeglad technik,
postawy rysunku. Tutoriale do komkretnych technik.

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jaki program do rysowania


chciałem się dowiedzieć jaki polecacie program do rysowania i malowania.
Narazie jestem dość świeży w temacie, więc nie musi to być od razu
profesjonalny program za ogromne pieniądze. Zastanawiałem się nad
Painterem od Corela (czy jest w ogóle sens interesować się wersją
Essentials 3?) albo Paint Shop Pro. Zależy mi na nieskomplikowanej
nadmiernie obsłudze, niewysokiej cenie i sporych możliwościach. Miałem
kiedyś możliwość pobawić się chwilę painterem i bardzo przypadł mi do
gustu szeroki wybór różnego rodzaju narzędzi malarskich i rysunkowych,
imitujących rzeczywiste.

Poradźcie coś :-)


Pobaw się Artrage

http://www.ambientdesign.com/artrage.html

wersja pierwsza jest darmowa, v2 kosztuje 20 dolców. Jest bardzo prosty w
obsłudze, ale możesz pobrać demo i zobaczyć, czy Ci pasuje. Potem to już
tylko Corel Painter - ma większe możliwości, ale też i cenę jakby z innej
półki. PSP sobie odpuść, podobnie CP Essentials.

No i przede wszystkim - kup jakiś (na początek mały) tablet Wacoma. Ja wiem,
myszą niby też można, ale to hardcore. Mimo, że nie jestem ilustratorem i
moje artystyczne uzdolnienia są nikłe, to dostaję wścieklizny kiedy mam
namalować jakąś teksturkę myszą - za bardzo przyzwyczaiłem się do mojego
Graphire. A jeśli bawisz się trochę technikami tradycyjnymi to już w ogóle
nie ma o czym mówić - tablecik to naturalny wybór.

Jeśli umiesz trochę rysować i nie chodzi Ci tylko o zrobienie kolorowych
maziuf symulowanym "olejnym" bruszem, to lepsze efekty osiągniesz
prawdopodobnie na GIMPie z tabletem, niż pracując myszą w Painterze ;)

pozdr,
kacperczak

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: nauka rysunku i malarstwa
czy w gadańsku jakies zajecia dla doroslych, co chcieliby sie nauczyc
rysowac i malowac ? jak tak to gdzie i ile za miesiac ?
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: KRRiT nie podoba się reklama. Bo wykorzystano m...
Reklama Allegro obraża katolików? KRRiT żąda pr...
Może i dobrze?
Nie śpiewać kolęd, nie okazywać niczego co wiązałoby się z chrześcijaństwem,
nie żartować, nie mówić, nie rysować, nie malować.
Katolicy górą :-) Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ciemnogród, czyli czego do dzisiaj nie potraficie?
Nie umiem:
- zrobic ciasta na pierogi, makaron czy nalesniki
- dac sie prowadzic w tancu partnerowi - to ja wole prowadzic
- sie malowac, nawet rzes nie potrafie pociagnac tuszem tak, zeby wygladaly tak
samo na lewym i prawym oku, nie wspominajac o zrobieniu kreski (prostej kreski)
na powiece
- przerabiac zdjec w PS
- nauczyc sie czasow w jezyku angielskim (zawsze wszystkie mi sie myla)
- poslugiwac sie Excelem, no w zyciu nie skapuje tego programu
- naprawic kompa, kiedy sie zepsuje (nawet nie wiem co sie zepsulo, wiec o
naprawieniu nie ma mowy)
- matematyki i fizyki, niektore proste rzeczy jestem w stanie zrozumiec, ale
takie funkcje albo uklady rownan eeee...
- jesc spagetti tak, zeby sie nie ubrudzic
- opanowac ziewania, kiedy ktos obok mnie ziewa, slysze slowo "ziewac" lub sam
dzwiek ziewania, wtedy ziewam jak najeta
- zarejestrowac sie do lekarza, jak mam zadzwonic to dostaje nerwicy
- rysowac i malowac (poziom podstawowki)
- kupic spodni, z ktorych bede zadowolona rowniez po przymierzeniu ich w domu
- czytac nut, ani ich pisac, w ogole tego nie czaje
- nosic plecaka/torebki na lewym ramieniu (zawsze mi sie zsuwa)
- ukladac wlosow
- robic prania - nigdy nie wiem co trzeba ustawic, na ile, w jakiej wodzie
- zapamietac jak sie pisze slowo chor/chur?
- uspokoic sie przed wizyta u dentysty
- jezdzic na wrotkach (ale na rolkach tak, na lyzwach tez mi wychodzi)
- byc systematyczna w czymkolwiek (sprzatanie pokoju, smarowanie sie kremem)
- odpierac ataki slowne i argumenty innych, dopiero w domu, po przeanalizowanej
"rozmowie" mam w glowie swoje przykladowe odpowiedzi. Troche za pozno.
- byc mila dla chamskich ludzi
- lac wody w ustnych wypowiedziach
- ustawic ostrosci obrazu, kolorow itp. na monitorze
- robic na drutach (chyba ze proste rzeczy jak szalik jednokolorowy, ale jego
brzegi beda krzywe)
- klamac nie rumieniac sie
- szybko zalozyc poszewki na koldre ani przescieradla, zawsze sie motam jakbym
jakies porazenie konczyn miala
- nie poprawiac (chocby w mysli) osob, ktore popelniaja bledy
- odsunac fotela z przodu w samochodzie (nigdy nie wiem jak to sie robi)
- pomalowac paznokci u rak

Jak mi sie cos jeszcze przypomni to dopisze ;D
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: czym sie zajmujecie?
studiuję-filologię włoską.robię kolczyki.czytam.spotykam się z ludźmi.planuję
powrócić do rysowania i malowania.
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: ABC UNIA- szacuneczek!
babo ... pan Bog wie jak rozdzielac....wiadomo , ze nie wszyscy
musza umiec rysowac czy malowac, bo kto by o nich pisal, albo ich
krytykowal


Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: anty-kolorowanki - co polecacie?
Na tę książkę to i ja się piszę, poważnie. I co więcej, zaraz ją zamówię i będę z niecierpliwością czekać na listonosza.


Po raz kolejny gruntownie przemyślałam sprawę antykolorowanek, bo mi to spokoju nie daje od dłuższego czasu. I co wymyśliłam, po poście Uccello to wymyśliłam. No więc to wymyśliłam, że nie jesteśmy typowi. W domu z racji moich zainteresowań roi się od książek nt. technik rysunku, malowania itp., no i pewnie dlatego mi się to wydaje naturalne, że kociaka to np. pastelą suchą albo rozmytą kredką akwarelową i na tym wypisanym pisakiem w zbliżonym odcieniu maźnąć detale futerka (w ogóle bardzo polecam rysowanie i malowanie wypisanymi flamastrami), a robota precyzyjnie markerem czy czymś tam, piasek bardzo przyjemnie wychodzi poprzez starcie na papierze ściernym tejże pasteli na papier nasączony fiksatywą i tak dalej.
Że nastrój i charakter całej postaci może się kompletnie zmienić wyłącznie poprzez zmianę kąta nachylenia brwi - to też oczywiste. Poza tym ile ja się "buziek" narysowałam, to już moje, argh, aspiego uczyłam odczytywać emocji na twarzach mangowych (tam to najlepiej widać) - zarys ten sam, tylko zmieniałam oczy, usta itp. Tu przykład, bardzo przerysowany oczywiście ;-)

www.mangatutorials.com/tut/expressions.php
Ale, ale, to już w temacie technik i wykorzystania, a post tytułowy wątku i dalsze jednakoż przywodził na myśl inne rzeczy - czyli kreatywność nie w doborze techniki, a w doborze tematyki i thinking outside the box. Post Uccello ukierunkował dyskusję w inne nieco rejony.

I nawet nie wiecie, jak teraz mnie skręca, że nie mam czasuuuuuu na rysowanie, malowanie i inne takie, dla siebie wyłącznie (nie dla dzieci, dla dzieci zawsze mam :D).
No, ale w ramach kreatywnego wyżycia się, zrobiłam dzisiaj pierwszą w życiu animację flashową. O.


Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Codzienny rozkład dnia dzieci i wasz
Moja corka ma niecale 3 lata, ale ciagle jeszcze spi w dzien, wiec
nasz dzien dzieli sie na "przed spaniem" i "po spaniu".

Przed spaniem chodzimy na rozne zajecia, jezdzimy na wycieczki i
spotykamy sie ze znajomymi. Teraz w poniedzialek mamy
muzyke/rytmike, w czwartek "sztuke" - czyli rozne-tam robotki
reczne. Wczesniej chodzilysmy na basen, ale chwilowo nie, bo bylam
dosyc dlugo chora.
W srode spotykam sie z kilkoma mamami - z reguly jest to 6 rodzin z
11 dzieci w wieku 0-5 lat. Czasami spotykamy sie na placu zabaw czy
u ktorejs z nas w domu, czasami jedziemy gdzies na wycieczke
(muzeum, las, plaza, gospodarstwo rolne, stadnina, itp).
Wtorek i piatek mamy luzny - czasami idziemy po prostu na plac czy
gdzies na spacer, czasami z kims sie spotykamy, ostatnio dzialamy w
ogrodku (corke bawi sadzenie nasionek i podlewanie kwiatkow), robimy
zakupy, itp.
Generalnie nie lubie siedziec sama z corka w domu. Jesli pogoda jest
paskudna, lubie sobie kogos zaprosic - chocby sasiadke, starsza
niepracujaca pania.

Popoludnia sa mniej zorganizowane. Z reguly czekamy az wroci tata i
zabierze corke na plac zabaw - maja tam swoja "regularna" grupke.
(Ja z reguly wtedy pracuje.)

Kiedy siedzimy same w domu - ksiazki, zabawa, edukacyjne (rozne -
czytanie, pisanie, arytmetyka, proste zabawy logiczne - moge podac
linki do stron anglojezycznych z pomyslami), malowanie, rysowanie,
muzyka (corka uwielbia tanczyc, wiec duzo tanczymy). Czasami gramy w
duzym pokoju (nie takim duzym) w pilke czy hokeja. ;-) No i
oczywiscie zwykle roboty domowe - corka uwielbia pomagac mi w kuchni
(zwlaszcza piec - bardziej lubi piec niz ja), zmywac naczynia,
odkurzac, podlewac kwiatki, pomagac przy praniu, itp.
Corka w zasadzie od zawsze potrafila tez sie bawic sama. Jak bardzo
nas nuda przycisnie (np kiedy obie bylysmy przez prawie 2 tyg
chore), to pozwalam na pol godziny telewizji albo komputera. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Nie rysuje!
moj uwielbia rysowac i malowac ale tez sa to dla mnie zagadki ))
choc po mału coraz łatwiej się domyslić Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Hity zabawkowe u lipczątek
chlopiec:
auta,
traktory,
pociagi,
ksiazeczki i filmy o wyzej wymienionych,
budowanie aut z klockow,
malowanie, rysowanie, wyklejanie, ukladanie puzzli to zajecia na max 5 minut ;(
Na Gwiazdke dostanie pewnie swoj ukochany czerwony traktor ;) Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: jesien... jesień... czas na zabawy plastyczne :)
no my bawiamy się jeszcze gadżetami jesiennymi - wyklejanki z liści,
ludziki z kasztanów a tak to standard - naklejki, rysowanie,
ciastolina, malowanie czasem, pieczenie ciasteczek
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jakie sa Wasze dzieci?
to taki watek rzeka, zwlaszcza jak ktos ma 7 lub 8
najstarszy, jest odpowiedzialny, ostrozny, wrazliwy, ale ma dobra
kontrole nad emocjami, chyba ze peknie, to wtedy bardzo glosno,
gwaltownie. ma spora doze agresji, jest bardzo ambitny, potrafi byc
kasliwy i wstretny. jest bardzo inteligentny, ma prawie 7 lat, czyta
plynnie, mnozy, dodaje, odejmuje, w myslach, liczby nawet duze. nie
jest geniuszem
potrafi sie na dlugo skonentrowac. lubi byc lubiany, wiec czesto
jest konformista. uwielbia muzyke, placze przy wzruszajacych
kawalkach
wsrod rodzenstwa jest tym ktory podlicza calosc po przejsciu przez
ulice, i pogania ociagajacych sie.

mlodszy, lat5, wulkan energii, emocje na wierzchu non-stop,
koncentracja rybki akwariowej , ma wiele czaru, jest uwielbiany
przez kolegow i kolezanki, lubi praktyczne zajecia i ogrod, las,
wode. on pierwszy zauwaza, ze spiewa ptak, ze zaszlo slonce, ze
zzolkly liscie, on wypatrzy kazdego zuka, zabe i slimaka. potrafi
budowac wszystko ze wszystkiego , jest kreatywny, ale nie
artystycznie. bardzo sprawny fizycznie, jezdzil na rowerku bez
bocznych kol w wieku 3 lat. wsrod rodzenstwa jest tym ktory przytula
gdy cos sie innemu stanie, uwielbia mlodszych i zajmuje sie nimi na
spacerach, zwlaszcza najmlodszym.

trzecia. lat 3 i pol. ksiezniczka. w moim domu pozbawionym
rozowosci - ona rozowy kocha, kocha lale, dzidziusie, wozki, ale
najbardziej malowanie, rysowanie, klejenie, a jesli juz jest jakis
brokat czy swiecidelka, to mam ja z glowy. jest kokietka, flirciara,
wie ze jest piekna. intelektulanie zblizona do kuby - zna litery i
zaczyna pisac, dodawac, male liczby, duzo spiewa, tanczy.
wsrod rodzenstwa - jest zagubiona chyba, jedyna dziewczynka. bardzo
probuje dorownac starszym braciom we wszystkim. jednoczesnie nie
lubi jak jej mowia co i jak ma robic, bardzo walczy o odrebnosc,
wlasne zdanie.

najmlodszy. lat 2 i 3 miechy. pieszczoch i klaun. wie, ze uwage
zwroci na siebie rozbawiajac towarzystwo, wiec od najmlodszych
miesiecy robi miny, wydaje dziwne dzwieki, pada na pokaz itp. lubi
piosenki i potrafi zaspiewac kilka wersow z kilku piosenek.
nasladuje starszych we wszystkim i nie bawi sie zabawkami ktore sa
dla jego grupy wiekowej.
latwo mu wytlumaczyc dlaczego czegos nie mozna, zwlaszcza jak mu
powiem, zobacz inne dzieci tego nie robia (w rodzinie), trafia to do
niego od razu.

o. to chyba tyle na szybko
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ooo, ZNAKI ZODIAKU
w połowie prawda )))))))))))))))0

Ryby są otwarte na innych ludzi, zawsze niosą pomoc potrzebującym.
Nie przejdą obojętnie obok skrzywdzonego dziecka czy zwierzęcia.
Same często chorują, a diagnozy lekarskie nigdy ze stuprocentową
pewnością nie wskażą przyczyn dolegliwości.

Sprawiają wrażenie słabych i rozkojarzonych, co często wykorzystują,
żeby uciec przed obowiązkami i odpowiedzialnością. Muszą uważać z
lekami, używkami i alkoholem, ponieważ łatwiej niż inne Znaki
Zodiaku popadają w uzależnienia i ulegają zatruciom.

Ulegające wpływom i niechętne do podejmowania decyzji Ryby mogą mieć
problemy w pracy i w życiu osobistym. Wieczna niepewność i
niezdecydowanie mogą zniechęcić pracodawców i życiowych partnerów.
Mają bardzo zmienne usposobienie, często nie umieją podjąć
najprostszej decyzji.

Są bardzo wytrwałe w cierpieniu, często z pokorą znoszą swój zły
los, nie umiejąc się przeciwstawić niekorzystnym dla nich
okolicznościom. Ryby to najbardziej tajemniczy i mistyczny znak
zodiaku. Są bardzo religijne. Żyją często w innych, nierealnych
światach. Sprawiają wrażenie, jakby śniły na jawie.

Uwielbiają bajki i niesamowite opowieści. Interesują się
paranaukami, medycyną niekonwencjonalną i parapsychologią. Sny i
wizje potwierdzają ich wyczucie i talent artystyczny. Mają twórczą
wyobraźnię.

Są bardzo muzykalne, umieją pięknie rysować i malować. Warto
pielęgnować w Rybach te talenty, ponieważ niepewne siebie szybko
zarzucają działalność artystyczną jeszcze we wczesnym dzieciństwie.

Ryby mają wyjątkową intuicję i kierują się przeczuciami, które
trudno racjonalnie wytłumaczyć. Powinny jednak zaufać swojej
intuicji, ona zawsze wybawi ich z najgorszych opresji.

Ryby odpoczywają najchętniej nad wodą, w ciepłych i wygodnych
miejscach. Lubią spać i medytować. W wolnych chwilach oddają się
swoim artystycznym pasjom.
Są ludzie, których uprzejmość gorsza jest od bezczelności. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ooo, ZNAKI ZODIAKU
Ryby są otwarte na innych ludzi, zawsze niosą pomoc potrzebującym.
Nie przejdą obojętnie obok skrzywdzonego dziecka czy zwierzęcia.
Same często chorują, a diagnozy lekarskie nigdy ze stuprocentową
pewnością nie wskażą przyczyn dolegliwości.

Sprawiają wrażenie słabych i rozkojarzonych, co często wykorzystują,
żeby uciec przed obowiązkami i odpowiedzialnością. Muszą uważać z
lekami, używkami i alkoholem, ponieważ łatwiej niż inne Znaki
Zodiaku popadają w uzależnienia i ulegają zatruciom.

Ulegające wpływom i niechętne do podejmowania decyzji Ryby mogą mieć
problemy w pracy i w życiu osobistym. Wieczna niepewność i
niezdecydowanie mogą zniechęcić pracodawców i życiowych partnerów.
Mają bardzo zmienne usposobienie, często nie umieją podjąć
najprostszej decyzji.

Są bardzo wytrwałe w cierpieniu, często z pokorą znoszą swój zły
los, nie umiejąc się przeciwstawić niekorzystnym dla nich
okolicznościom. Ryby to najbardziej tajemniczy i mistyczny znak
zodiaku. Są bardzo religijne. Żyją często w innych, nierealnych
światach. Sprawiają wrażenie, jakby śniły na jawie.

Uwielbiają bajki i niesamowite opowieści. Interesują się
paranaukami, medycyną niekonwencjonalną i parapsychologią. Sny i
wizje potwierdzają ich wyczucie i talent artystyczny. Mają twórczą
wyobraźnię.

Są bardzo muzykalne, umieją pięknie rysować i malować. Warto
pielęgnować w Rybach te talenty, ponieważ niepewne siebie szybko
zarzucają działalność artystyczną jeszcze we wczesnym dzieciństwie.

Ryby mają wyjątkową intuicję i kierują się przeczuciami, które
trudno racjonalnie wytłumaczyć. Powinny jednak zaufać swojej
intuicji, ona zawsze wybawi ich z najgorszych opresji.

Ryby odpoczywają najchętniej nad wodą, w ciepłych i wygodnych
miejscach. Lubią spać i medytować. W wolnych chwilach oddają się
swoim artystycznym pasjom.
Są ludzie, których uprzejmość gorsza jest od bezczelności.












toż to o mnie,prócz tego medytowania!!!
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: :D
Mojego kumpla, który zawsze miał talent do rysowania i malowania. Na lekcjach w
liceum miał twarz każdego nauczyciela, a jak siadaliśmy przy oknie, to na lekcji
panoramę miasta rysował Akurat imię dostał takie, jak słynny malarz (mój syn
dostał je po nim ). Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Berenika, 24tc, 490g, ur. 15.07.2005 - dzisiaj
Berenika, 24tc, 490g, ur. 15.07.2005 - dzisiaj
Dziewczyny,
jutro Berenia obchodzi czwarte urodziny.

Chce sie z Wami podzielic tym, co u nas.

Kiedy Berenia sie rodzila, lekarze nie dawali jej zadnych szans na przezycie. Zreszta zrobili co mogli, aby te szanse byly jak najmniejsze.
Kiedy jednak, na przekor wszystkim, urodzila sie zywa (2pkt. Apg za serce), prawdopodobienstwo przetrwania Malutkiej okreslano jako zerowe.

Berenia jednak walczyla o zycie jak lwica. Po czterech tygodniach od urodzenia oddychala samodzielnie, jedynie z tlenem w inkubatorze. Przeszla dwie ciezkie infekcje - okoloporodowa, a nastepnie po 2 tyg. zycia, gdy sepsa omal jej nie zabila.
Miala wylewy II stopnia, obnizone napiecie obwodowe i podwyzszone centralne, ogromna dysplazje pluc. Walczyla z retinopatia III stopnia, ktore, pozno dostrzezona, omalze nie odebrala jej wzroku.

Po 3,5 miesiaca dwukilowa Bercia byla z nami w domu. Rehabilitowalismy ja przez prawie 15 miesiecy.
Majac 1,5 roku zaczela chodzic. Do tego czasu dwukrotnie przeszla ciezka infekcje krtaniowo-oskrzelowa, za drugim razem nasze wtedy ponad roczne dziecko trafilo na respirator i przez tydzien bylo utrzymywane w spiaczce farmakologicznej.

Dzis Bercia jest rozesmiana dziewczynka, ktora wlasnie wchodzi w faze buntu czterolatka. Twardo wyraza swoje zdanie i potrafi go bronic.
Pieknie mowi (zarowno jesli chodzi o wyrazna wymowe jak i zasob slow), bardzo lubi rysowac i malowac, lepic. Zna wszystkie literki. Pięknie spiewa. Jezdzi na rowerze, na hulajnodze, plywa w basenie (z motylkami ), biega po schodach, wspina sie na drabinki, ploty, murki.
Nie odczuwa juz zadnych zdrowotnych skutkow wczesniactwa. Pluca ma osluchowo jakby nigdy nie bylo dysplazji (slowa naszego pediatry). Na razie ma zdrowe oczka, liczymy ze nadal tak bedzie (choc gen krotkowzrocznosci mogla otrzymac po mnie, zobaczymy). Jedyne co mnie martwi, to niska waga (11,5kg ) i wzrost (94cm).
Mąz i ja, kiedy patrzymy na rozwoj naszego dziecka, jestesmy spokojni o nia. Coraz rzadziej wracaja do nas koszmary Berenikowego wczesniactwa. Sami czasem nie mozemy uwierzyc, ze dzisiejsza Berenia i to malenstwo ze zdjec to to samo dziecko.
Kazdego dnia dziekujemy Bogu za cud zycia i zdrowia naszego dziecka.

Dzielę się z Wami tą radoscia.

Czteroletnia Berenika
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Szukam książek o nauce rysowania i dinozaurach
Szukam książek o nauce rysowania i dinozaurach
Szukam książek do nauki rysowania i malowania postaci, portretów, zwierzat. A
także o dinozaurach. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Skąd się bierze osłabione napięcie mięśniowe???
Odpisze tutaj, moze jeszcze ktoras z Mam bedzie tez zainteresowana.

Ania byla rehabilitowana przez ok 1,5 roku metoda NDT - taka nam
polecono. Trwalo to wszystko dlugo - dopiero kiedy Ania miala rok i
4 m-ce zaczela wstawac przy meblach, rok i 9 m-cy - chodzila
trzymana za raczke, a troche zanim skonczyla dwa lata zaczela
chodzic samodzielnie.
Teraz ma 3 lata i 10 m-cy - biega (choc slabiej niz rowiesnicy),
jezdzi na rowerku, wspina sie po drabinkach, wiec jest w miare OK.
Nie najlepiej wychodza jej podskoki - ciagle robi to na sztywnych
nogach.
Manualnie tez jest troche gorzej niz u rowiesnikow, nie lubi puzzli,
kolorujac nie potrafi trzymac sie "w liniach" itp. Ale bardzo lubi
rysowanie i malowanie (ostatnio uwielbia akwarele). Wciaz nie wiemy
czy jest prawo czy leworeczna, bo wykrzystuje obie rece - czy to tez
powod do zmartwienia?
(Ja jestem leworeczna, ze "skrzyzowana lateralizacja" i nigdy nie
mialam z tego powodu wiekszych problemow. Fakt, ze w szkole troche
przestawialam literki i dostawalam trojki "za zeszyt", ale czytalam
bez problemow i nawet zawsze mialam swiadectwa "z czerwonym
paskiem" :-). Pisze to, bo ktoras Mama w tym linku wspomniala o tym
problemie).

Jesli chodzi o mowe, to Ania zaczela chyba w miare normalnie -miedzy
1,5 a 2 rokiem zaczela uzywac prostych 3-4 wyrazowych zdan.
Problemem jest raczej wymowa niz zasob slow. Slabe miesnie twarzy i
jezyk sprawiaja, ze mowi mniej wyraznie, przeciaga niektore gloski,
czesto sie zacina (nie wiem czy to juz jakanie), poza tym nie
przelyka prawidlowo sliny i czesto ma otwarta buzie. Zle wymawia
tez "r". Ale okreslilabym ja raczej jako gadule :-)

"SI" nie probowalismy. Kiedy bylismy w Polsce powiedziano nam, ze
Ania jest jeszcze za mala (miala ok. 2,5 roku), a po przyjezdzie
tutaj (rok temu) Ania tak przyspieszyla rozwoj, ze na chwile
przestalismy szukac specjalistow. Teraz mysle, ze musimy jej jednak
troche pomoc - juz zaczelismy chodzic do logopedy, a zastanawiam sie
jeszcze nad "SI" lub jakas forma rehabilitacji.

Moze ktoras z Mam moze mi powiedziec cos wiecej o SI - przy jakich
problemach jest przede wszystkim zalecana?

Pozdrawiam serdecznie!
B
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: co komu dolega?

Dolega mi jeszcze to. że nie umiem ani rysować ani malować a wydaje mi się, że jak się umie to jest
fajniej w życiu . Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Wspomaganie leczenia, uzdrawianie
świetny wątek

nie pisałyście jeszcze o dźwięku. dźwięk, muzyka zresztą też ma niesłychany
wpływ na psychikę, a zwłaszcza na jej nieświadome obszary, a także bezpośrednio
na funkcjonowanie fizyczne, cielesne. jest wiele terapii wykorzystujących tą
zasadę, zresztą jest ona stara jak świat i we wszystkich kulturach, o jakich
słyszałam,rytuałom oczyszczenia, inicjacji, a także uzdrawiania towarzyszy
dźwięk (głos człowieka, czasem instrumenty). można poszukać własnego, osobistego
dźwięku. w skupieniu, głębokim relaksie, wygodnej pozycji, ciszy zacząć po
prostu śpiewać długie dźwięki, starać się by były dźwięczne. skupić całą swą
uwagę na każdym z nich pozostając zarazem zrelaksowanym.skupić uwagę, ale nie
napinać mięśni. trzeba wczuć się w to, jakciało, psychika reaguje na każdy z
wydobywanych dźwięków. co czujesz? czy w głowie pojawiają się jakieś myśli?
który (dźwięk)jest najbliższy, najmilszy. to świetne ćwiczenie można rozwinąć
później do medytacji z dźwiękiem. wielu osobom łatwiej jest medytować skupiając
swą uwagę na dźwięku, który następnie rozpływa się, zanika. Jest sporo metod
bardziej rozbudowanych, które posługują się dźwiękiem (ludzkim - ośpiewywanie
chorych miejsc,obertony lub instrumentów - np. misy i gongi) by leczyć. i są
bardzo skuteczne.

a druga metoda wspomagająca leczenie, zwłaszcza przy problemach psychicznych,
nerwicach, depresjach, ale też zwykłych codziennych, to rysowanie, malowanie.
malowanie może rozwinąć się z czasem w terapię bardzo silnie oczyszczającą,
sięgającą bowiem głęboko do podświadomości, do tematów tam zalegających. i znów
nie chodzi o jakieś straszne halo, sztalugi i farby. wystarczy pudełko zwykłych
kredek, fajnie jak się ma suche pastele, bo one mają zwykle piękne barwy. można
najpierw spróbować "narysować" jakiś zadany sobie problem. ale nie rysujemy tak
jak w szkole, czyli lubię zielony, no to na zielono, choć to też ma znaczenie.
żeby wydobyć rzeczy głębsze, czasem trudne, warto chwilę zastanowić się nad
tematem, rozrzucić kredki, zamknąć oczy i w skupieniu wybierać poszczególne
kredki (nie podglądając) i malować (nadal z zamkniętymi oczami koniecznie). jak
czujemy , że już, że koniec, otwieramy oczy i oglądamy. tu przyda się wiedza o
kolorach (ale widziałam , że ten wątek już był), warto zwrócić uwagę na
rozmieszczenie, puste przestrzenie. ale w tym ćwiczeniu ważny jest sam akt
malowania, on bardzo oczyszcza, nawet bez interpretacji.

pozdrawiam serdecznie Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Saturn i artysci - z sygnaturki All2
Pewnie w świecie idei muzyka to Neptun, sztuki plastyczne to Wenus a słowo
Merkury. Ale bez Saturna w żadnej z tych dziedzin nie będzie artysty. Znam
przypadek rodziny, małżeństwo i syn, wszyscy muzycy w filharmonii. Owszem Neptun
tam był, ale przede wszystkim w horoskopach było widać mocnego Saturna. Pani
muzyk zajmowała się też astrologią i sama mi na to zwróciła uwagę, mówiąc, że
bez tego Saturna nie byłoby mowy o robieniu tego, co robią - nie wytrzymaliby
dyscypliny i codziennych ćwiczeń. Obydwa czynniki są konieczne, i doznanie, i
umiejętność przekazu. Do samych doznań, żeby w duszy grało, wystarczą
odpowiednie podłączenia innych planet, szczególnie przy zewnętrznych jest to
spektakularne. Ale bez Saturna nic się nie stworzy. Ja mam na przykład wizje
plastyczne bardzo bujne, oczami duszy widzę dzieła takie że ho ho i co z
tego, skoro w tej dziedzinie talentu wykonawczego nie mam za grosz, ani rysować
ani malować nie umiem kompletnie, brakuje mi właśnie tej umiejętności przekazu i
rysownikiem na pewno nie zostanę. Czego bardzo żałuję, bo w moim odczuciu to
najlepsza możliwa forma wypowiedzi. Bardzo bym chciała rysować, ale te moje idee
nie mają żadnego przełożenia na materię.
Materiały, style i nurty to już trochę inny poziom, to oczywiście położenie
wszystkiego jest ważne, ale podstawa to że ten kontakt przez Saturna musi w
ogóle być.
Jeszcze co do pozostałych planet, to nie tylko transsaturniki tworzą artystę.
Pewnie, że za tym saturnowym płotem widać więcej i widoki bardziej egzotyczne,
ale i w środku można znaleźć sporo. Takie obrazy mistrzów holenderskich, gdzie
tematem było nalewanie mleka na przykład, ałlbo sztuka ludowa, malowanie ścian
chałup w kwiatki, Wenus w czystej postaci. Piękne naczynie albo piękny płot. Do
tego urany niepotrzebne.

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Sztuka jest kobieta :))
lubie rysowac i malowac kobiety, to sama przyjemnosc
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: a!!!!
wszyscy maja takie same poczatki, tyle tylko ze ja nie zrezygnowalam, powiem Ci
na uszko w tajemnicy wielkiej, ze to byly zwyczajne zamiastki... no cos mi tam
w zyciu nie wyszlo, to sie budowalam rysowaniem i malowaniem .. o! Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: zdolności manualne
Ja lubię rysować i malować chyba nawet umiem(chociaż teraz to nie wiem)Ale
rodzice zaniedbali i nic z tego nie wyszło ((((((
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Single i weekendy
organizuje w mojej malutkiej pracowni warsztaty plastyczne, kilka osób spokojnie
wejdzie ... malowanie, rysowanie, moze jakis singiel niezrealizowany chcialby
sprobowac? W-wa, Górny MOkotów. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Single i weekendy
Skrzydlate naprawde???? )) Ja chcę, ja A co mozna robić? Ja umiem w glinie
lepić, i rysować i malowac chciałabym się nauczyć na płótnie. Porzeźbic też
mogę. Powiedz coś bliżej! Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Moja choroba.
gosia_biedrona napisała:

> witam dziewczynki
> poczytałam troszke forum a teraz napisze co u mnie słychać otóż to
> że wiem czemu rano tak mocno mnie bolą plecy,okazało się że mmój
> Komar ma tyle siły że mnie w nocy kopie kolanami po plecach i
> jeszcze do tego syczy przez zęby "boli,boli" fajnie co?
> a ja się zastanawiałam czemu mnie plecy nie bolą jak on jest w
pracy
> na noc teraz już wszystko jasne
=====================================================================
jeju nie daj sie tak kopac
a on to tak z milosci czy nieswiadomie cie kaleczyl
=====================================================================



.oprócz tego to Bońcia namówiła mnie
> na pisanie opowiadań i bajek dla dzieci a ona obiecała że do tych
> moich bajek zrobi rysunki i znajdziemy wydawce który zechce wydać
> moje wypociny.jak na razie jestem w czasie pisania bajki którą
> zaczełam jak była u mnie Bońcia i żeby sobie troszke ułatwić to
> pisze na dyskietke no i zobaczymy co z tego wyjdzie,już niedługo
> jade do Szczecina do poradni i zobavzymy co mi powiedzą z tą
> chlamidią a gdybym została w szpitalu to wezme ze sobą jakiś
zeszyt
> i długopis to będe mogła tam pisać to pewnie czas mi szybciej zleci
=====================================================================
pisz pisz ty to potrafisz ztego co tu czytamy na forum
a bonci tez sie przyda powrot do rysowania i malowania

=====================================================================




> tym bardziej że mój lekarz prowadzącypowiedział że moge zostać w
> szpitalu nawet do 3 miesięcy ale to się okaże 11go grudnia,kurcze
> przydałby się wtedy laptop no ale jak na razie to nie mam kasy na
> tylr aby go kupić.
> pozdrawiam was bardzo serecznie
> papa
=====================================================================
z tym pobytem w szpitalu to bez przesady co ty tam bedziesz robic
moze inaczej
co oni ci tam beda robic przez kwartal caly
oj nie daj sie zamykac na tyle czasu
chociaz jak trzeba to trudno
ale jak dorwiesz gdzies kompa to popisz co slychac
pozdrawiam
an

Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Lekcje rysowania i malowania w Kielcach
Lekcje rysowania i malowania w Kielcach
Witajcie! od pewnego czasu ciągnie mnie aby nauczyc się malowac i rysować,
rozwinąć swoje zdolności plastyczne:) Czy ktoś zna miejsce w Kielcach gdzie
jest takowa możliwość? Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Vlepki w Radomiu??
oczywiście jest ktoś taki, a technika produkcji...:-) najpierw projekt, potem
wydruk lub ręczne malowanie/rysowanie i w miasto!!!! Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Koło artystyczne na Bielanach?
Koło artystyczne na Bielanach?
Sa jakieś spotkania darmowe organizowane przez Bielany?
np.malowanie,rysowanie,szycie,taniec,teatr Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: "Białystok rysuje"w niedzielę od 13 pod ratuszem
Idziemy rysować
Idziemy malować
Idziemy się bawić
Idziemy żyć

Bo po co się smucić
i po co marudzić
bo po co narzekać
że nie dzieje się się nic? Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Saadia (Monastir) dla dzieci?
wieczorem godzinne dyskoteki dla dzieci, prowadzone przez animatorów, w
dzień, rzutki, łucznictwo, mini club /malowanie, rysowanie itp/ Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Pytania retoryczne....
uśmiecham się do Ciebie

nie pomyślałam o Tobie w kontekście telenowel, ani przez chwilę
jeśli Tobie to pomoże, w moim życiu teraz też nie ma MIŁOŚCI w takim pojęciu,
o jakim piszesz (chodzi o Bliskiego Człowieka, prawda?)

zauważyłam też od dnia zmiany czasu na zimowy, że może być mi trudno znieść
krótsze dni, że będę się musiała mocno trzymać, aby nie dać się przygnębieniu

dalej: nie myślałam o lekturze jako takiej (ale to też, jak najbardziej), ale
o takiej sytuacji, gdy interesujesz się sama sobą (nie sądzę, że to jest
egoizm) - wtedy NAPRAWDĘ stajesz się bardziej interesująca dla innych = a o to
też chodzi, prawda?

wiem, że odrzucenie potrafi budzić frustrację, agresję nawet (doswiadczyłam)

a propos kultura. dobrze jest być jej odbiorcą, ale myślę, że równie fajnie
jest tworzyć (nawet bez szczególnych talentów można t w o r z y ć)
i takie podejście działa znacznie bardziej antydepresyjnie

skoro chcesz recept, to ja ich nie znam :)

ale mogę opowiedzieć, co mi pomaga. zmęczenie fizyczne, jeśli już mi się chce
wysiłek podjąć, świadomość, że jakąś pracę/rzecz doprowadziłam do końca.
kontakt z małym dzieckiem, któremu śpiewam, opowiadam jakieś głupoty i
obserwuję radość, która wlewa się we mnie. kontakt ze zwierzęciem. głupie, ale
lubię myć podłogi w całym domu. mycie okien sprawia, że świat dookoła wydaje mi
się czystszy.

cokolwiek jednak napiszę, piszę w ciemno, strzelam, bo Cię mało znam
dla Ciebie mogą to być zupełnie inne działania

napisz, chętnie poczytam, naprawdę

działania, jakie jeszcze przychodzą do głowy: pisanie bloga (radość będą dawać
Ci notki-komentarze pisane przez innych), robienie artystycznych swetrów na
drutach :) jeśli potrafisz, malowanie, rysowanie...kurczę, nie wierzę, że gdy
poszukasz, nie znajdziesz czegoś, co w Twoim świecie będzie dawać Ci radość

bieganie

moja jest joga (i zaraz rozkładam matę :)

tych 20 sms-ów dziennie...widzisz, coś, co jest gwałtowne, najczęściej szybko
się kończy...wiem, że to może boleć (znam :)

bądź ostrożna, ale też nie przesadnie

wierzę, że może być lepiej, może nie kolorowo, ale lepiej

i - jeśli Cię ta myśl pocieszy - jedziemy na jednym wózku :))

też sama, blu

(znam smutek weekendów, ale wierzę, że je też można oswoić. próbuję...
próbujmy razem :) Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jakimi zabawkami bawią się Wasze 4 latki?
każda ilość ciastoliny, lego i samochodów. Lubi rysować i malować, czytać bajki, układać puzzle. Ale żadnych kolorowanek. Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jestem samaotna mama i ide na niezyciowe studia...
No cóż, a ja nie popieram pójścia w kierunku bez perspektyw i szans na godziwe
zarobki. Ani u samotnej mamy ani u nikogo innego. Fajnie jest mieć hobby i
popieram angażowanie się w nie ale co innego hobby a co innego przyszły zawód.
Jasne że ważne aby lubić to co się robi więc należy.

Np ja uwielbiałam rysować i malować ale zamiast artystką malarką przymierającą
głodem i żywiącą się romantyzmem zostałam nieźle prosperującym grafikiem - a jak
mam czas to rysuję i maluję dla przyjemności.
Kochałam i kocham również muzykę - skończyłam liceum muzyczne w klasie skrzypiec
- ale na studia muzyczne się nie wybrałam bo wiedziałam co mnie po tym czeka w
Polsce - granie w orkiestrze za marną kasę lub bycie nauczycielem za równie
marną kasę (na wirtuoza byłam za słaba). Poszłam na ASP i to na kierunek
najbardziej rokujący możliwości zarobkowe a w trakcie okazało się co mi dobrze
wychodzi i w tym kierunku poszłam zawodowo i zakończyło się to sukcesem.

Ale to Twoja decyzja - życzę Ci żebyś za parę lat nie była w gronie jęczących i
narzekających na swój zły los i marne pieniądze. Wybierasz świadomie.

Studia w ogóle popieram ale jako środek do polepszenia sobie bytu, zapewnienia
lepszej/ciekawszej/ambitniejszej pracy. Uważam że warto nawet przycisnąć pasa na
jakiś czas i pomyśleć perspektywicznie. Ale tracić czas i pieniądze na coś co
poza satysfakcją niewiele przyniesie - można sobie na to pozwolić jesli
dysponuje się sporym majątkiem. Bo na ewentualnym bogatym mężu tez bym nie
polegała

Studiów dla studiów nie popieram stanowczo. Lepiej zrobić jakiś porządny kurs,
fajną krótszą szkołę - coś co da konkretne umiejętności i zawód. Tytuł mgr jest
wg mnie istotny tam gdzie może polepszyć zawodowe szanse. Tytuł dla tytułu i 5
lat nauki dla własnych ambicji to dla mnie strata czasu. Dla kogoś kto nie ma
kasy a ma obowiązki spore.
Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Żłobek nr 12 na ul. Jugosławiańskiej?
Ile dzieci chodzi do żłobka to nie wiem, ale stawiam na to, że około 40.
W jednej grupie jest chyba 20 dzieci. W grupie maluchów były 3 opiekunki +
pomoc (nie wiem ile Pań). W grupie starszaków teraz też są 3 opiekunki +
pomoc.Tak, w grupach jest pielęgniarka.
Czy Panie są miłe? Ja uważam, że tak. Dla mnie najważniejsze, że moje dziecko
uwielbia tam chodzić i lubi Panie.
Jeżeli chodzi o rozkład dnia...o 8.30 jest śniadanko.Później zajęcia (rytmika
lub jakieś przedstawienie dla dzieci, jak jest ciepło to wyjście na dwór,
malowanie, rysowanie itp.). Ok 12.00 Zupka. Od 12-14 spanie. 14.00 Drugie danie
i później zajęcia/zabawy. Dzieci można odbierać od 15.00 do 17.00

Ja jestem zadowolona, bo program mają bardzo urozmaicony. Dwa razy w tygodniu
jest rytmika, raz na miesiąc jakiś teatrzyk przyjeżdża z przedstawieniem dla
dzieci. Dzieci wykonują różne prace plastyczne, uczą się piosenek, wierszyków.
Zawsze jest Mikołaj i prezenty, zabawa karnawałowa, Dzień Babci i Dziadka,
Dzień Mam, Dzień Dziecka i wiele atakcji.

Wyżywienie- nie wiem o co konkretnie pytasz, więc trudno mi odpowiedzieć.

Sale są wyposażone we wszystko co dla dzieci potrzebne. Jest wiele różnorodnych
zabawek, książeczek. Jak masz dodatkowe pytania w tym zakresie to pytaj,
ponieważ nie bardzo wiem co odpowiedzieć na pytanie"jak wyposażone są sale".

W wyprawce dla dziecka trzeba przygotować pieluszki (jak używa), chusteczki
nawilżane, chusteczki higieniczne, dwa śliniaki, krem do buzi.

Żłobek bardzo mił, czysty, przyjemny. Bardzo miła Pani Kierownik, bardzo
zaradna.Ja jestem zadowolona i nigdy nie zmieniłabym żłobka dla swojego
dziecka. Chodził przez miesiąc do żłobka zastępczego (w okresie wakacji) i
wiem, jak zwyczjanie może być w żłobku. Żłobek na Jugosłowiańskiej do
zwyczajnych na pewno nie należy ))) Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Temat: wkurzylam sie ( preschool)...
wkurzylam sie ( preschool)...
...a moze to ni maja racje?
odebralam dzisiaj raport mojego mlodego ( 4 lata i 10 dni )i sie wscieklam .

wprowadze w historie

mlody mial 2 lata i 10 miesiecy jak przyjechal do uk. po polsku mowil slabo.
potem przez nastepny rozwny rok siedzial w domu ze mna i jedyny kontakt z
jezykiem to codzienny z moim niemezem i tyle co nic na placu zabaw.
14 wrzesnia tego roku poszedl do pzredszkola 5 dni x 2,5 godz.
juz na wiosne tego roku ( przed przedszkolem a pol roku po przyjezdzie do
uk ) zaczal rozpoznawac liery i cyfry , uzywa tylko angileskiego .nie mowi
pelnymi zdaniami .
spellinguje wszystko , rozpoznaje niektore wyrazy ( czasami zaskakujace jak
fire door )rozpoznaje prawie wszystkie cyfry do 99.nie lubi rysowac i
malowac . lubi raczej ksiazki , typ indywidualisty .
ja zauwazylam ze jego angielski sie rozwinal podczas tych3 miesiecy w
preschool .

a dzisiaj odebralam raport
ze nie rozwija sie z angielskim tak jak oni oczekuja , ze nie lubi sie bawic
z dziecmi i trzeba mu dac psychologa , ze nie lubi rysowac i malowac woli
raczej sie bawic sam ,ze liczy do 6!!!!!!!ze nie patrzy w oczy jak sie do
nigo mowi , ze nie sygnalizuje potrzeb tylko sam idzie do lazienki ....
ludzie ! kolezanki !
czy ja sie dalam zwariowac czy oni oczekuja ze on wyrwie kolami asfalt po
tych 3 miesiacach.!
koleznaki angielki dziecko bedzie mialo 4 lata w maju i uzywa eeeeee eeee
chociaz rozumie wszystko .
ja sama zamierzam przysiasc na zadzie i go zaczac szkolic w domu skoro oni
maja takie wymagania od 4latkow zeby nie byl ostatni w pre school.

co wy o tym sadzicie . macie doswiadczenia ?



FOG IN CHANNEL - CONTINENT CUT OFF Obejrzyj wszystkie posty z tego tematu



Strona 3 z 4 • Znaleźliśmy 309 wyników • 1, 2, 3, 4

comp
Rysowałem nasze plany Rysowanie kół zębatych rysowanie klucza wiolinowego rysowanie płytek drukowanych rysowanie portretów ze zdjęcia Rysowanie schematów elektronicznych rysowanie schematów elektrycznych Rysunek techniczny Rysowanie rysować komiksy rysowane ołówkiem
Cytat

Hanc tibi cane cantilenam - zaśpiewaj sobie tę piosenkę.
Factum est factum - zrobiono to co zrobiono.
Długi most miłości do Boga idzie do brzegu wieczności tylko przez kolejne, najbliższe filary, przez miłość bliźniego. Bernard Häring
Gdy rada głupca jest dobra, to mądry człowiek jej słucha. Gothold Ephraim Lessing
Jak długo my mówimy, tak długo musi milczeć Bóg. Jan Tauler

Valid HTML 4.01 Transitional

Free website template provided by freeweblooks.com